Choć alergie najczęściej kojarzymy z okresem pylenia roślin, coraz więcej osób zmaga się z nimi przez cały rok. Pyłki pierwszych roślin, takich jak leszczyna czy olcha, zaczynają pojawiać się już w styczniu, ale prawdziwy szczyt pylenia przypada na wiosnę. W ubiegłym roku liczba alergicznych schorzeń wzrosła o 72 proc. w kwietniu i aż o 118 proc. w marcu.
Czytaj też: Pyłki a globalne ocieplenie. Alergię teraz może złapać każdy
Na alergię wpływają również inne czynniki, w tym coraz większe zanieczyszczenie powietrza. Badania wskazują, że smog nie tylko podrażnia drogi oddechowe, ale także może zmieniać właściwości pyłków, powodując silniejsze reakcje organizmu.
Dr Konrad Michalski, specjalista medycyny rodzinnej i dyrektor medyczny Jutro Medical, mówi:
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że alergie mogą wpływać nie tylko na układ oddechowy czy skórę, ale także na funkcjonowanie mózgu. Pacjenci często zgłaszają problemy z koncentracją, przewlekłe zmęczenie, a nawet obniżony nastrój. Długotrwałe reakcje alergiczne mogą więc negatywnie oddziaływać na zdrowie psychiczne.
Alergie kobiet częstsze niż mężczyzn
Dane Jutro Medical wskazują, że od początku 2023 r. do marca 2025 r. kobiety i dziewczynki stanowiły aż 62 proc. pacjentów zgłaszających się z objawami alergii. Najczęściej odnotowywanymi symptomami były nieżyt nosa i zapalenie błony śluzowej (26 proc. przypadków). Reakcje skórne, takie jak pokrzywka, wystąpiły u 3 proc. pacjentów, a astmę oskrzelową stwierdzono u 2,5 proc. osób.
Czytaj też: Pierwszy taki lek na alergie pokarmowe na świecie. Ułatwi życie milionom osób
W 20 proc. przypadków konieczne było przeprowadzenie dodatkowych badań, a u 4 proc. pacjentów lekarze zdecydowali się na wdrożenie leczenia farmakologicznego.
Eksperci zwracają uwagę na coraz silniejszy wpływ czynników psychologicznych na rozwój i intensywność objawów alergicznych. Przewlekły stres osłabia mechanizmy obronne organizmu, wpływa na gospodarkę hormonalną i może prowadzić do częstszych oraz silniejszych reakcji alergicznych.
Dr Konrad Michalski dodaje:
Medycyna coraz częściej korzysta z technik molekularnych, które pozwalają precyzyjnie identyfikować alergeny i opracowywać skuteczniejsze terapie. Mimo to kluczowe znaczenie w łagodzeniu objawów mają również zmiany stylu życia, redukcja stresu oraz odpowiednia profilaktyka.
Długie kolejki do alergologów sprawiają, że wielu pacjentów zwleka z diagnozą i leczeniem, co może prowadzić do pogorszenia objawów i obniżenia jakości życia. W niektórych województwach czas oczekiwania na wizytę u specjalisty w ramach NFZ wynosi nawet kilkanaście miesięcy. Tymczasem alergie mogą znacząco wpływać nie tylko na komfort codziennego funkcjonowania, ale także na zdrowie psychiczne i ogólną kondycję organizmu. Z tego powodu kluczowe jest szybkie rozpoznanie problemu i wdrożenie odpowiedniego postępowania.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że diagnozę alergii można uzyskać już na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarz rodzinny jest uprawniony do przeprowadzenia wstępnej oceny objawów, skierowania pacjenta na odpowiednie badania – takie jak testy skórne, oznaczenie przeciwciał IgE czy morfologia z rozmazem – oraz do wdrożenia leczenia objawowego. W wielu przypadkach już na tym etapie można skutecznie złagodzić dolegliwości pacjenta, a jedynie w bardziej skomplikowanych przypadkach konieczna jest dalsza konsultacja u specjalisty.
Nowoczesne podejście do diagnostyki alergii zakłada także coraz częstsze wykorzystanie narzędzi telemedycznych, które umożliwiają szybki kontakt z lekarzem bez wychodzenia z domu. W dobie rosnącej liczby zachorowań i zmian klimatycznych wpływających na wydłużenie sezonu pylenia, takie rozwiązania mogą znacząco poprawić jakość opieki nad osobami z alergiami.