Statystyki, które dają do myślenia
Badacze przeanalizowali dane z 29 badań z udziałem ponad 17 000 dorosłych, z których większość chorowała na cukrzycę typu 2 lub stan przedcukrzycowy. Wyniki ich analiz, opublikowane niedawno w Diabetes Metabolism Research and Reviews sugerują, że osoby te były ponad dwukrotnie bardziej narażone na wystąpienie klinicznie istotnej utraty słuchu.
Badanie wykazało, że co czwarta osoba dorosła chora na cukrzycę cierpi na umiarkowany lub znaczny niedosłuch. I nie są to tylko delikatne trudności w wyłapywaniu szeptów. Mowa o ubytkach słuchu na poziomie 40 decybeli i więcej, co w praktyce oznacza ogromne trudności w codziennej komunikacji, zwłaszcza w głośnych miejscach, takich jak restauracje czy gwarne ulice.
Dla porównania, osoby z cukrzycą mają ponad dwukrotnie większe prawdopodobieństwo wystąpienia istotnych problemów ze słuchem niż ich zdrowi rówieśnicy. To uświadamia nam, że narząd słuchu jest niemal tak samo narażony na skutki wysokiego poziomu cukru, jak nasze naczynia krwionośne w oczach czy nerwach.
Dr n. med. Mehwish Nisar, członkini Amerykańskiej Akademii Zdrowia i Opieki Społecznej (AFHEA) i współpracownik Centrum Badań Słuchu Uniwersytetu Queensland mówi:
Retinopatia, nefropatia i neuropatia to powikłania objęte ustalonymi, sformalizowanymi procedurami badań przesiewowych w opiece diabetologicznej, dlatego są one priorytetem zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów. Jednak utrata słuchu nigdy nie była systematycznie uwzględniana w tych protokołach opieki, więc w zasadzie została pominięta – nie dlatego, że nie ma tu związku biologicznego, ale dlatego, że nie została ona priorytetowo potraktowana ani zmierzona z taką samą dokładnością.
Co cukier robi z naszymi uszami?
Mechanizm niszczenia słuchu przez cukrzycę jest skomplikowany, ale można go wyjaśnić w dość prosty sposób. Nasze ucho wewnętrzne to niezwykle precyzyjny i delikatny „instrument”. Aby działał poprawnie, potrzebuje stałego dopływu krwi i tlenu przez sieć maleńkich naczyń krwionośnych. Dr Nisar wyjaśnia:
Przewlekły wysoki poziom glukozy we krwi, charakterystyczny dla cukrzycy, prowadzi do uszkodzenia tych mikro-naczyń (nazywamy to mikroangiopatią) oraz samych dróg nerwowych (neuropatia), które przesyłają sygnały dźwiękowe do mózgu. Można to porównać do rdzewiejących przewodów w bardzo czułym urządzeniu elektronicznym – z czasem sygnał staje się coraz słabszy i bardziej zniekształcony, aż w końcu całkowicie zanika.
Jednym z najbardziej uderzających odkryć tego badania jest fakt, jak wiek wpływa na ryzyko. Przywykliśmy myśleć, że problemy ze słuchem to po prostu naturalna część starzenia się. Jednak analiza danych pokazała coś innego: u osób poniżej 60. roku życia cukrzyca zwiększa ryzyko utraty słuchu aż trzykrotnie!

W przypadku starszych pacjentów (powyżej 60 lat) wpływ cukrzycy wydaje się nieco „rozmywać” na tle naturalnego procesu starzenia się narządu słuchu. Oznacza to, że dla młodszych dorosłych cukrzyca jest potężnym, niezależnym czynnikiem, który może drastycznie przyspieszyć konieczność noszenia aparatu słuchowego. To sygnał ostrzegawczy: jeśli masz cukrzycę i jesteś przed sześćdziesiątką, Twój słuch wymaga szczególnej opieki.
Czas trwania choroby i miejsce zamieszkania
Badacze zauważyli również, że wpływ choroby na słuch jest zależny od liczby lat choroby. Ryzyko problemów ze słuchem jest wysokie nawet u osób, które chorują krócej niż 10 lat, ale znacząco wzrasta wraz z każdym kolejnym rokiem zmagania się z cukrzycą. Im dłużej organizm jest wystawiony na wahania poziomu cukru, tym większe prawdopodobieństwo kumulacji uszkodzeń w uchu wewnętrznym.
Co ciekawe, ogromny wpływ ma również to, gdzie żyjemy. Najwyższe ryzyko utraty słuchu odnotowano w krajach o niskich i średnich dochodach. Może to wynikać z trudniejszego dostępu do nowoczesnych leków, gorszej kontroli poziomu cukru oraz mniejszej świadomości dotyczącej konieczności badań profilaktycznych. W krajach tych ryzyko było aż 4,5-krotnie wyższe.
Dlaczego to takie ważne?
Utrata słuchu to nie jest tylko „mała niedogodność”. To problem, który uderza w samo serce naszej jakości życia. Osoby, które gorzej słyszą, często zaczynają wycofywać się z życia towarzyskiego, co prowadzi do izolacji, a w konsekwencji do depresji. Co więcej, istnieją silne dowody na to, że nieleczony niedosłuch może przyspieszać procesy pogarszania się pamięci i zdolności poznawczych.
Dla osoby z cukrzycą, która i tak musi codziennie zarządzać swoją chorobą, dodatkowa bariera w postaci problemów z komunikacją jest ogromnym obciążeniem, które może utrudniać dbanie o siebie i kontakt z bliskimi, czy lekarzami.

Istotna rola wczesnej diagnostyki
Jednym z ważniejszych przesłań płynących z badania, jest potrzeba wczesnej diagnostyki. Problem w tym, że słuch pogarsza się powoli i niemal niezauważalnie. Często pacjenci uświadamiają sobie problem dopiero wtedy, gdy uszkodzenia są już bardzo zaawansowane. Dlatego eksperci na podstawie wyników analizy zalecają:
- Rutynowe badania słuchu: tak jak badamy wzrok u okulisty, tak samo raz w roku powinniśmy odwiedzić laryngologa / audiologa na prosty, bezbolesny test słuchu.
- Regularną kontrolę cukru: stabilny poziom glukozy to najlepsza ochrona dla naczyń krwionośnych, również tych w uszach.
- Czujność: gdy zauważamy, że częściej prosimy innych o powtórzenie zdania, podgłaśniamy telewizor bardziej niż domownicy lub mamy trudności ze zrozumieniem mowy w hałasie – nie czekajmy.
Dr Mehwish Nisar podkreśla:
Wczesne objawy obejmują trudności ze śledzeniem rozmów w hałaśliwym otoczeniu, częste proszenie o powtórzenie, zwiększanie głośności telewizora lub telefonu bardziej niż zwykle lub uczucie większego zmęczenia po rozmowach z powodu dodatkowego wysiłku związanego ze słuchaniem. A ponieważ utrata słuchu postępuje stopniowo, ludzie często przystosowują się do tego, nie zdając sobie sprawy z problemu. Jeśli osoba chora na cukrzycę zauważy którąkolwiek z tych zmian, powinna wykonać audiometryczne badanie słuchu – jest proste, niedrogie i pozwala wykryć klinicznie istotną utratę słuchu, zanim dojdzie do niepełnosprawności.
Cukrzyca to choroba całego organizmu, a nasze uszy są jednymi z jej cichych ofiar. Wyniki metaanalizy są jasne: słuch powinien stać się stałym elementem kontroli diabetologicznej. Dzięki wczesnemu wykryciu problemów możemy nie tylko poprawić komfort życia, ale też zapobiec poważniejszym skutkom społecznym i zdrowotnym. Uszy służą nam przecież przez całe życie.

