Depresja to choroba, a nie słabość
Główną bohaterką spotu Kampanii „A kuku” jest kobieta-mama, która na rozstaju dróg, w skrajnie trudnych warunkach próbuje zmienić oponę w samochodzie. Jest przemoczona, zmęczona, kompletnie samotna w tym wyzwaniu. To obraz współczesnej kobiety: zaradnej, silnej, radzącej sobie ze wszystkim – nawet z mechaniczną usterką w środku zawieruchy. Tymczasem to tylko wierzchołek góry lodowej.
Kluczowym momentem spotu jest kontrast: kiedy kobieta za każdym razem zbliża się do szyby auta, by sprawdzić, czy jej dziecko jest bezpieczne i jej twarz natychmiast się zmienia. Mimo rozpaczy, zaciskania zębów i rzucania kluczem z bezsilności, do malutkiej córeczki mówi czule: „A kuku”. W odpowiedzi otrzymuje uśmiech dziecka. Ten gest, w tytule kampanii, staje się bolesną metaforą choroby, która potrafi ukryć się za najbardziej instynktowną miłością i codziennymi obowiązkami.
Prezeska Fundacji Nie Widać Po Mnie, Urszula Szybowicz mówi:
Chcemy pokazać, że depresja to choroba, która potrafi zrobić nam „A kuku” w najmniej oczekiwanym momencie życia. Często wtedy, gdy wszyscy wokoło myślą, że świetnie dajemy sobie radę. Dzisiejszy przekaz medialny promuje kult silnych, wielozadaniowych matek. To sprawia, że kiedy kobiety czują, że ich wewnętrzny fundament pęka, jeszcze mocniej maskują swój stan. Boją się oceny, boją się przyznać do bezradności, boją się prosić o pomoc. Nasz spot mówi im: Widzimy Cię. Widzimy to, co maskuje Twój uśmiech do dziecka.

Dlaczego musimy o tym mówić?
Depresja to obecnie jedna z najczęściej diagnozowanych chorób na świecie, a według danych NFZ w Polsce leczy się na nią już 1,285 miliona osób (1). Szacuje się jednak, że co najmniej drugie tyle funkcjonuje bez diagnozy. Jakie są jeszcze fakty na jej temat?
- Depresja poporodowa dotyka od 10 do nawet 20 proc. kobiet, a jej objawy często są bagatelizowane jako „baby blues” lub zwykłe przemęczenie.
- Depresja wysokofunkcjonująca, czyli wskazana w spocie „depresja uśmiechnięta” (high-functioning depression) jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ otoczenie – a często i sam chory – nie dostrzegają sygnałów alarmowych, dopóki nie dojdzie do załamania, kryzysu.
- Koszty społeczne. Brak edukacji i późna diagnostyka prowadzą do rozpadu więzi rodzinnych i zawodowych.
Jakub Józefowicz, reżyser spotu podkreśla:
Ten spot to prosty komunikat: nikt nie jest ze stali. Prawdziwa siła to moment, w którym przestajemy udawać i pozwalamy sobie pomóc. Odkąd zostałem tatą, widzę, jak łatwo ukryć własne zmęczenie. U kobiet to działa jak instynkt. Matka odruchowo odcina dziecko od swoich kryzysów. Nieważne, jak się czuje – po prostu zawsze jest w pełnej gotowości. I właśnie dlatego użyliśmy tego motywu w spocie. Kiedy pojawia się depresja, ten opiekuńczy odruch staje się pułapką.
Fundacja kieruje przekaz: Nie musisz być z tym sama!
Kampania „A kuku” to nie tylko spot. To przede wszystkim zaproszenie do dialogu i skorzystania z profesjonalnej pomocy. Fundacja Nie Widać Po Mnie już od 5 lat oferuje wsparcie psychologiczne, edukuje w zakresie higieny psychicznej i pokazuje, że proszenie o pomoc to nie kapitulacja, a walka o siebie i swoją rodzinę, to ogromna siła i odwaga.
Urszula Szybowicz podsumowuje:
Jeśli czujesz, że tak jak bohaterka naszego spotu, zaciskasz zęby, by przetrwać kolejny dzień, a Twój uśmiech jest tylko „maską dla świata” – pamiętaj, że nie musisz być w tym sama. Depresja to choroba, którą można i trzeba leczyć.
- Raport NFZ o zdrowiu: Depresja, stan na dzień 23.02.2026 r.

