Norowirusy to jedne z najczęstszych przyczyn wirusowego zapalenia żołądka i jelit. Rocznie infekują ponad 700 milionów ludzi na całym świecie, powodując gwałtowne objawy – wymioty, biegunkę, odwodnienie – i stając się istotnym obciążeniem dla systemów ochrony zdrowia. Choć większość zakażeń ustępuje samoistnie, wirus stanowi poważne zagrożenie dla dzieci, osób starszych oraz pacjentów z obniżoną odpornością. Problem pogłębia fakt, że patogen rozprzestrzenia się wyjątkowo łatwo – przez skażoną wodę, żywność, powierzchnie i kontakt międzyludzki – co skutkuje licznymi ogniskami w szkołach, szpitalach czy na statkach wycieczkowych.
Dlaczego szczepionki przeciw norowirusowi nie działają?
Próby stworzenia skutecznej szczepionki przeciw norowirusowi trwają od dekad, jednak bez powodzenia. Kluczową przeszkodą okazuje się wysoka zmienność genetyczna wirusa – poszczególne szczepy różnią się strukturą na tyle, że organizm nie jest w stanie wykształcić trwałej, szerokiej odporności. Dodatkowo, wirus szybko mutuje, co pozwala mu unikać odpowiedzi immunologicznej i sprawia, że odporność populacyjna utrzymuje się tylko przez krótki czas.
Czytaj też: Jedna szczepionka, by ochronić przed wszystkimi wirusami
Zespół badaczy z University of Texas w Austin, University of North Carolina at Chapel Hill oraz National Institutes of Health analizował odpowiedzi immunologiczne ochotników, którzy otrzymali eksperymentalną doustną szczepionkę przeciw norowirusowi opracowaną przez firmę Vaxart. Choć sama szczepionka nie dała jeszcze przełomowych efektów, analiza komórek odpornościowych uczestników badania ujawniła coś wyjątkowego: przeciwciała o szerokim spektrum działania, które skutecznie neutralizowały wiele różnych szczepów wirusa – zarówno tych historycznych, jak i nowych.
Jednym z najpotężniejszych odkrytych przeciwciał okazało się VX22 – zdolne do unieszkodliwienia wirusów z różnych genotypów, dzięki wiązaniu się z rzadko zmieniającym się obszarem cząsteczki wirusa. Oznacza to, że VX22 może stać się podstawą zarówno skutecznej szczepionki, jak i terapii dla osób już zakażonych, co opisano w czasopiśmie Science Translational Medicine.

Jak tłumaczy dr George Georgiou, współautor badania i profesor bioinżynierii chemicznej z UT Austin, VX22 wiąże się z wcześniej nieznanym, konserwatywnym miejscem na powierzchni wirusa – regionem, który pozostaje niemal niezmienny między różnymi wariantami. To zupełnie inne podejście niż dotychczasowe próby, które często opierały się na atakowaniu bardziej zmiennych fragmentów wirusa, co prowadziło do szybkiego “obejścia” terapii przez mutujące szczepy:
Nasze odkrycie nie tylko pozwala lepiej zrozumieć, jak układ odpornościowy reaguje na norowirusa, ale otwiera realną drogę do stworzenia szczepionki, która zapewni szeroką i długotrwałą ochronę.
VX22 może mieć dwojakie zastosowanie. Po pierwsze – jako element przyszłej, uniwersalnej szczepionki przeciw norowirusowi. Badacze liczą, że szczepionki stymulujące produkcję przeciwciał podobnych do VX22 zapewnią odporność wobec znacznej części znanych szczepów wirusa, w tym także tych, które dominują w aktualnych ogniskach zakażeń.
Po drugie – VX22 może posłużyć jako terapia po zakażeniu, zwłaszcza dla osób z obniżoną odpornością, które nie są w stanie samodzielnie zwalczyć wirusa. Tego typu leczenie – pasywne podanie przeciwciał – mogłoby znacznie skrócić czas trwania infekcji i zmniejszyć ryzyko powikłań.
Obecnie zespół pracuje nad udoskonaleniem projektu szczepionki oraz nad testowaniem skuteczności VX22 w populacjach szczególnie podatnych na ciężki przebieg choroby – wśród osób starszych, dzieci i pacjentów z osłabionym układem odpornościowym.
Równolegle trwają analizy nad potencjalną produkcją przeciwciał na większą skalę i oceną ich bezpieczeństwa w badaniach przedklinicznych. Jeśli kolejne fazy badań potwierdzą skuteczność VX22, możemy być o krok bliżej do przełomu w walce z jedną z najbardziej uciążliwych chorób wirusowych XXI wieku.