Statyny nie powodują utraty pamięci ani przyrostu masy ciała. Są nowe dowody naukowe

Mity na temat szkodliwości statyn często pojawiają się już w momencie, gdy ktoś wypowie słowo „statyny”. Nonsensownych opinii na ich temat jest mnóstwo. Do wymienianych działań niepożądanych, związanych z ich przyjmowaniem należą m.in. utrata pamięci, demencja, depresja, przyrost masy ciała i zaburzenia snu. Obszerna metaanaliza naukowców wykazała, że to nieprawda.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Podobno powodują bóle mięśni i rozwój cukrzycy, mogą także uszkadzać wątrobę i nerki. To najczęstsze mity dotyczące tej kategorii leków, rozpowszechniane m.in. poprzez antystatynowe grupy.

Tymczasem statyny to bezpieczne leki, odpowiedzialne głównie za obniżanie poziomu lipidów – czyli tłuszczów, takich jak cholesterol LDL (cholesterol o niskiej gęstości) i trójglicerydów we krwi. Odpowiednio dobrane do konkretnego pacjenta, na podstawie jego historii zaburzeń lipidowych są istotnym czynnikiem zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. I nie ma bez nich nowoczesnej farmakoterapii.

Brak działań niepożądanych znanych z ulotek

Chociaż statyny są skuteczne i często ratują życie, na ulotkach tych leków wymieniane są potencjalne skutki uboczne, takie jak utrata pamięci krótkotrwałej, przyrost masy ciała i objawy depresji, które mogą sprawić, że niektórzy ludzie będą unikać ich stosowania w celu zapobiegania chorobom układu krążenia. A to prowadzić może do zawału serca lub udaru mózgu.

Czytaj też: Nie tylko serce – statyny mogą chronić także mózg

Tym bardziej że dotychczasowe badania sugerowały, że statyny powodują skutki uboczne u około jednej piątej osób je stosujących. Przełomowe badanie opublikowane w czasopiśmie The Lancet wykazało, że grupa leków stosowanych przez miliony ludzi na całym świecie nie powoduje większości działań niepożądanych wymienionych przez producentów. To dobra wiadomość dla populacji, która musi podejmować ważne decyzje dotyczące swojego przyszłego zdrowia.

Dr Christina Reith, adiunkt w Wydziale Nauk Medycznych Uniwersytetu Oksfordzkiego w Wielkiej Brytanii i główna autorka badania mówi:

Obawy dotyczące bezpieczeństwa statyn zniechęciły wiele osób zagrożonych ciężką niepełnosprawnością lub śmiercią. Nasze badanie daje pewność, że w przypadku większości osób ryzyko wystąpienia skutków ubocznych jest znacznie niższe niż korzyści płynące ze stosowania statyn.

W badaniu autorzy przeanalizowali dane z łącznie 19 randomizowanych badań z podwójnie ślepą próbą, porównujących stosowanie statyn z placebo. Wzięło w nich udział łącznie prawie 124 tys. uczestników, którzy obserwowani byli 4–5 lat. Naukowcy sprawdzili również dane z czterech innych badań porównujących różne intensywności leczenia statynami na kolejnych 31 tysiącach uczestników.

Jak statyny wypadają w porównaniu z placebo?

W każdym badaniu uczestnicy przyjmowali jedną z pięciu powszechnie stosowanych statyn: atorwastatynę, fluwastatynę, prawastatynę, rosuwastatynę, simwastatynę. Naukowcy sprawdzili, ile działań niepożądanych wystąpiło w okresie leczenia uczestników, a następnie w okresie obserwacji. Po przeanalizowaniu danych odkryli, że działania niepożądane pojawiły się u bardzo podobnej liczby osób zarówno przyjmujących statyny, jak i placebo.

Dr José Luis López Sendón, kardiolog szpitalny i badacz w Instituto de Investigación Sanitaria Hospital La Paz w Madrycie w Hiszpanii wyjaśnia:

Tylko cztery z 66 działań niepożądanych wymienionych przez różne agencje regulacyjne wykazały statystycznie wyższą częstość występowania w grupie statyn w porównaniu z grupą placebo.

Należą do nich:

  • nieprawidłowy poziom enzymów zwanych aminotransferazami wątrobowymi,
  • inne nieprawidłowości w testach czynności wątroby,
  • nieprawidłowe wyniki badań moczu,
  • obrzęk kończyn.

Nie zaobserwowano jednak wzrostu ryzyka chorób wątroby, co sugeruje, że wyniki wątroby nie prowadzą do dalszych problemów zdrowotnych.

Analizy mogą wpłynąć na opiekę nad pacjentami

Metaanaliza wyraźnie sugeruje, że ​​same statyny nie są odpowiedzialne za większość zgłaszanych działań niepożądanych, które do tej pory tylko im przypisywano i dla zdecydowanej większości pacjentów statyny są bezpieczne.

Fot. Freepik

Tym samym autorzy badania wzywają do zmiany sposobu, w jaki branża medyczna mówi o statynach. Chodzi szczególnie o to, aby zmienić informacje zdrowotne stosowane w opisach leków. Tak, aby pacjenci i ich lekarze mogli podejmować świadome, wspólne decyzje dotyczące terapii statynami w kwestii dostosowania dawki, wypróbowania innej statyny lub krótkotrwałym przerwaniu i wznowieniu leczenia.

Co do działań niepożądanych dotyczących enzymów wątrobowych, zespół prowadzący badanie teraz na nich skupia swoje aktywności. Dr Christina Reith podkreśla:

Chociaż w naszej pracy opisano wyniki badań czynności wątroby, wyniki te pochodziły ze zgłoszeń zdarzeń niepożądanych, a nie ze źródłowych danych laboratoryjnych. Dlatego kliniczne znaczenie podwyższonych poziomów transaminaz w związku ze stosowaniem statyn nie zostało jeszcze w pełni wyjaśnione.
Alicja Jabłońska-KrzywyA
Napisane przez

Alicja Jabłońska-Krzywy

Redaktor Naczelna Focus o Zdrowiu. Medical content creator, ekspertka w obszarze dziennikarstwa wyjaśniającego, digital content marketingu oraz komunikacji. Od wielu lat z pasją tworzy treści, prezentujące odbiorcom trudne zagadnienia zdrowotne w empatyczny sposób. Publikowała na portalu zdrowie.natemat.pl, przez wiele lat związana z branżą farmaceutyczną.