Szczepmy się na sezon infekcyjny, inaczej wciąż będziemy tkwić w „sezonie” zakażeń

Sezon infekcyjny zaczyna się na długo przed szczytem zachorowań. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych podkreślają, że profilaktykę trzeba planować rozsądnie i przez całe życie – inaczej u niemowlęcia, osoby dorosłej czy seniora. To możliwe, tym bardziej że zmiany systemowe w tej kwestii z roku na rok coraz mocniej ułatwiają dopasowanie szczepień do konkretnych potrzeb.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Seniorzy – najwięcej ryzyka, wciąż za mało ochrony

W poprzednim sezonie przeciw grypie zaszczepiło się w Polsce 2,3 mln osób – ponad 0,5 mln więcej niż sezon wcześniej, niestety w grupie 65+ wyszczepialność wyniosła jedynie ok. 16 proc. Przeciw RSV zaszczepiło się 501 tys. osób 65+, czyli około 6,5 proc. tej populacji, przeciw pneumokokom jedynie 200 tysięcy.

Dane te pokazują, że ułatwienia organizacyjne działają, ale potencjał profilaktyki nadal nie jest w pełni wykorzystywany. A to szczególnie ważne w przypadku grupy senioralnej. Dlaczego?

Polskie społeczeństwo jest najszybciej starzejącym się w Unii Europejskiej, a wraz z wiekiem rośnie wielochorobowość. Według badań co najmniej trzy choroby przewlekłe ma 61,7 proc. osób 60+ i 77,3 proc. osób 75+.

Jednocześnie zachodzi immunosenescencja – starzenie się układu odpornościowego, które zwiększa podatność na zakażenia i może osłabiać odpowiedź na szczepienie. Takie osoby mogą bardzo łatwo zarazić się od młodszych dorosłych lub przebywających w ich otoczeniu dzieci.  

U nich grypa, RSV czy pneumokoki będą mieć zupełnie inne konsekwencje niż u młodych, zdrowych dorosłych, częściej kończą się hospitalizacją, a nawet zgonem. Dla dzieci np. grypa będzie ciężkim, aczkolwiek 3-4 dniowym „zdarzeniem”, po którym nastąpi powrót do stanu sprzed zakażenia. U seniorów tak prosto się to nie skończy.

Prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, Przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych mówi:

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale człowiek starszy może już nigdy nie wrócić do stanu sprzed infekcji. Dotyczy to szczególnie pracy mózgu, gdzie może zacząć się rozwijać zespół otępienny. W efekcie taka osoba przestaje być samodzielna, uzależniona jest od opieki osób trzecich. To ogromny problem. Ja mówię swoim pacjentom: jeśli nie chcesz otępieć, szczep się!

Dlatego dla tej grupy stworzono wysokodawkową szczepionkę przeciw grypie (podlegającą 50 proc. refundacji), dwudziestowalentną szczepionkę przeciw pneumokokom (wciąż bez refundacji) oraz bezpłatną szczepionkę RSV (dla osób powyżej 65 lat).

Fot. Freepik

Prof. Antczak podkreśla:

Szczepionki przeznaczone dla seniorów, wysokodawkowa przeciw grypie i wysokowalentna przeciw pneumokokom, powinny być w pełni refundowane dla osób starszych. To kluczowa zmiana, aby zapewnić ochronę adekwatną do obecnej sytuacji epidemiologicznej. Dzięki temu nie ma hospitalizacji, ciężkich chorób, nie ma śmierci, to najlepsza inwestycja w zdrowie publiczne. My jako eksperci postulujemy również o oparcie refundacji jedynie o kryterium wieku, a nie konieczność posiadania chorób współistniejących. 

To bardzo istotne w kraju, w którym do grupy seniorów zaliczają się wszystkie osoby 65+, w tym również te 100+, a to grupa około 10 tysięcy polskich obywateli.

Dorośli – osobny, ale istotny kalendarz szczepień

W dorosłości odporność po części szczepień dziecięcych i zakażeń z czasem słabnie, a wraz z pojawieniem się chorób przewlekłych rośnie ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji. Szczepienia powinny więc być traktowane jako element regularnej profilaktyki zdrowotnej.

Przeciw grypie dorośli powinni szczepić się co sezon. W wieku 18–64 lata standardowe szczepionki są refundowane w połowie. Szczepienie przeciw pneumokokom nie jest szczepieniem sezonowym – można je zaplanować w ciągu roku, a schemat zależy m.in. od wieku, chorób przewlekłych i wcześniejszej historii szczepień.

W przypadku RSV szczepienie jest rekomendowane zgodnie z wiekiem i profilem ryzyka; w grupie 60–64 lata preparaty są refundowane w 50 proc., a od 65. roku życia są bezpłatne.

Prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch, Kierownik Zakładu Medycyny Społecznej Zdrowia Publicznego i Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wyjaśnia:

Bakterie i wirusy nie znają się na kalendarzu i za nic mają nasz PESEL. Dlatego dorosłość nie oznacza końca kalendarza szczepień. Po pierwsze wygasa działanie szczepionek podanych w dzieciństwie, taka sytuacja jest np. w krztuścu. Po drugie, wirusy przecież mutują, a najlepszym przykładem tego jest grypa czy COVID-19. Po trzecie, właśnie w tym okresie pojawiają się choroby przewlekłe, które potrafią wielokrotnie zwiększać ryzyko ciężkich zakażeń. Odpowiedzialna profilaktyka oznacza regularny przegląd szczepień i wykorzystanie każdej wizyty do uzupełnienia ochrony.

Ekspertka podkreśla również fakt, że to osoby dorosłe są najbardziej aktywną grupą, pracującą, przemieszczającą się i to one mogą być źródłem zakażenia dla swoich rodziców czy dzieci, gdy same „złapią” wirusa.

Niezwykle istotnym argumentem za regularnym przyjmowaniem szczepionek sezonowo jest również to, że sezonowe infekcje mogą utorować drogę groźnym bakteriom, jak np. pneumokoki. Przyjmuje się, że w populacji dorosłej zachorowanie na grypę u ok. 35 proc. osób spowoduje zakażenie pneumokokowe.

Kobiety w ciąży – jedno szczepienie może chronić także noworodka

Do szczepień rutynowo zalecanych kobietom w ciąży należą szczepienia przeciw grypie, krztuścowi oraz RSV. Szczepienie przeciw grypie przede wszystkim chroni kobietę przed zachorowaniem i ciężkim przebiegiem infekcji. Szczepienia przeciw krztuścowi i RSV wykonuje się natomiast głównie po to, aby chronić dziecko.

Fot. Freepik

Po szczepieniu organizm matki wytwarza przeciwciała, które są przekazywane przez łożysko, dzięki czemu noworodek jest chroniony już od pierwszych dni życia. Szczepienie przeciw RSV jest zalecane w 24.–36. tygodniu ciąży, a przeciw krztuścowi w 27.–36. tygodniu. Grypa, krztusiec i RSV – te szczepienia są dla kobiet w ciąży bezpłatne.

Dane naukowe potwierdzają skuteczność tej strategii. Szczepienie przeciw grypie wiązało się z ok. 40 proc. mniejszym ryzykiem hospitalizacji związanej z grypą w ciąży, szczepienie matczyne przeciw krztuścowi wykazywało ponad 90 proc. skuteczności ochrony niemowląt poniżej 3 miesięcy, a szczepionka przeciw RSV osiągała 81,8 proc. skuteczności przeciw ciężkiej chorobie dolnych dróg oddechowych RSV u niemowląt w pierwszych 90 dniach życia.

Dzieci i młodzież – ochrona zaczyna się, zanim pojawi się pierwsza poważna infekcja

Najważniejszą informacją wartą przekazania jest ta, że pomimo intensywnych działań grup antyszczepionkowych oraz wszechobecnej dezinformacji medycznej, rodzice wciąż szczepią swoje dzieci. Nie tylko szczepionkami obowiązkowymi, ale również nierefundowanymi, zatem sami finansują immunizację czynną swoich pociech.

Dr n. med. Ilona Małecka, adiunkt w Katedrze i Zakładzie Profilaktyki Zdrowotnej UM w Poznaniu zaznacza:

Zdarza się jednak, że słyszymy od rodziców, że szczepionki obowiązkowe są lepsze, dobrej jakości, a te tylko zalecane na pewno gorsze. Obalam ten mit, absolutnie nie jest to prawdą. Należy szczepić dzieci i szczepionkami obowiązkowymi i zalecanymi, szczególnie tymi dla dzieci w 1. i 2. roku życia. Dlaczego? Ponieważ układ odpornościowy dziecka dopiero się kształtuje, a choroba jest dla niego największym zagrożeniem.

Rozpocząć należałoby już w okresie niemowlęcym, poprzez immunizację bierną, podanie długo działających przeciwciał monoklonalnych przed lub na początku pierwszego sezonu RSV.

To znacznie zredukowałoby hospitalizacje z powodu zakażeń RSV o 70-90 proc., również zmniejszyło liczbę ciężkich przypadków wymagających intensywnej terapii. Niestety obecnie w Polsce finansowanie przeciwciał możliwe jest jedynie dla niemowląt w grupie ryzyka, czyli takich, które urodziły się przedwcześnie i mają choroby współistniejące, a to zaledwie 1,5 proc. populacji dziecięcej.

Fot. Freepik

Później zaczyna się ochrona przeciw pneumokokom. Szczepienia są obowiązkowe i bezpłatne, a w populacji ogólnej schemat rozpoczyna się w 2. miesiącu życia. Niestety tu jest pewna trudność, którą zgłaszają eksperci. Dr Małecka wyjaśnia:

Wśród najczęstszych serotypów wywołujących inwazyjną chorobę pneumokokową u dzieci poniżej lat 5 są 19A i 3. Stosowany w populacji ogólnej preparat nie obejmuje serotypu 19A. Stąd istnieje konieczność doboru szczepionki odpowiadającej bieżącej sytuacji epidemiologicznej.

Dr Małecka podkreśla ponadto, że niezwykle istotne jest szczepienie dzieci przeciw grypie, co może nastąpić już od 6. miesiąca życia dziecka. To ochroni dziecko przed wirusem, ale jest ważne również z punktu widzenia epidemiologicznego.

Nikt tak jak dzieci nie rozprzestrzenia bowiem infekcji w całej populacji, to tzw. rodzinni bioterroryści. Oprócz zagrożeń zdrowotnych dla innych osób taka sytuacja powoduje ponadto wyłączenie z aktywności zawodowej np. rodziców czy dziadków.

Kluczowe aspekty szczepień na sezon 2026/2027

Polska ma dziś szeroki system refundacji i coraz więcej miejsc, w których można się zaszczepić, jednak dostępność nie zawsze przekłada się na wysoki poziom wyszczepialności. Eksperci wskazują trzy aspekty, które tę sytuację mogą poprawić.

  1. Koadministracja, czyli podanie kilku należnych szczepień podczas jednej wizyty, co jest jedną z najprostszych metod ograniczania utraconych okazji do szczepienia i dotyczy zarówno dorosłych, jak i seniorów.
  2. Zmiana modelu szczepienia w aptecznych punktach szczepień. Pozwala on na dokonanie kwalifikacji, wystawienie recepty i podanie szczepionki podczas jednej wizyty. Niestety ta ścieżka ma słaby punkt: farmaceuci nie zawsze mają pełny dostęp do historii szczepień i dokumentacji, a przy refundacjach zależnych od chorób współistniejących brakuje narzędzia, które potwierdzi uprawnienie pacjenta w czasie rzeczywistym.
  3. Ułatwienie ścieżki szczepienia w POZ: obecna wymaga co najmniej dwóch kontaktów z placówką, najpierw zalecenia i recepty, potem zakupu szczepionki w aptece i ponownego powrotu na kwalifikację oraz podanie. Eksperci proponują model jednej wizyty w POZ, z dostępnością szczepionki w placówce i odrębnym finansowaniem całej procedury przez NFZ.

Prof. Adam Antczak podsumowuje:

Mamy dziś więcej narzędzi niż jeszcze kilka sezonów temu – refundację, szczepienia w aptekach, możliwość koadministracji i coraz szerszą ofertę profilaktyki. Teraz musimy zamienić dostępność w realną wyszczepialność. Pacjent powinien mieć prostą ścieżkę, jasną rekomendację i możliwość zaszczepienia się wtedy, kiedy już jest w kontakcie z systemem ochrony zdrowia.

Cytowane wypowiedzi ekspertów zostały wygłoszone podczas spotkania prasowego Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych w dniu 27.08.2026 r., poświęconemu przygotowaniu systemu ochrony zdrowia na nadchodzący sezon infekcyjny 2026/2027 w kontekście szczepień.

Alicja Jabłońska-KrzywyA
Napisane przez

Alicja Jabłońska-Krzywy

Redaktor Naczelna Focus o Zdrowiu. Medical content creator, ekspertka w obszarze dziennikarstwa wyjaśniającego, digital content marketingu oraz komunikacji. Od wielu lat z pasją tworzy treści, prezentujące odbiorcom trudne zagadnienia zdrowotne w empatyczny sposób. Publikowała na portalu zdrowie.natemat.pl, przez wiele lat związana z branżą farmaceutyczną.