Czy Polacy chcą się badać?
Zainteresowanie profilaktyką wśród Polaków potwierdza skala udziału w programie „Moje Zdrowie”. Według danych Centrum e-Zdrowia, w zaledwie 10 miesięcy od jego startu, czyli od maja 2025 roku, zgłosiło się do niego ponad 3 mln osób, a pierwszy milion uczestników osiągnięto już w 107. dniu jego funkcjonowania.
To ważny sygnał zarówno dla całego systemu ochrony zdrowia, jak i dla pracodawców: zainteresowanie profilaktyką w Polsce istnieje, ale trzeba usuwać bariery, które utrudniają przekucie deklaracji w realne działanie. Czego więc brakuje?
Panelistki spotkania, prof. Maria Luisa Gasparri, Członek Zarządu i Szwajcarska Ambasador organizacji EUBREAST oraz dr n. med. Beata Małecka-Libera, Przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia zgodnie podkreślają, że należy edukować pacjentów w kwestii profilaktyki i budować u nich świadomość prewencji. Bez tej wiedzy nie będzie wystarczających wyników skriningów profilaktycznych i zahamowania liczy osób chorych przewlekle.
Kolejną przeszkodą jest czas. Jeśli profilaktyka jest trudna do zaplanowania, niestety „przegrywa” z codziennymi obowiązkami zawodowymi i prywatnymi. Czy mogłyby ją wzmocnić jakiekolwiek rozwiązania systemowe?
Czas na rozmowę o rozwiązaniach systemowych
Eksperci od lat szukają sposobów na to, aby zwiększyć liczbę osób, które uczestniczą w dedykowanych im badaniach przesiewowych. A tych nie brakuje.
Dr Maria Pietrzak, adiunkt w Instytucie Zarządzania Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, mówi:
Zdecydowanie za mało w naszym kraju jest inwestycji w profilaktykę, również ze strony pracodawców. A przecież chorujący pracownik „nie opłaca” się pracodawcy. Kolejna kwestia to lęk przed badaniami, trzeba ten problem koniecznie zaopiekować.
Z tą opinią zgadza się Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej i wiceprezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej dodając, że inwestycja ta powinna również zakładać informowanie ludzi o badaniach przesiewowych, jak choćby poprzez SMS-y. Programy przesiewowe działają przecież tylko wtedy, gdy uczestnictwo jest wysokie. W ten proces komunikacji powinny również włączyć się Samorządy czy lekarze medycyny pracy.

Prof. dr hab. n. med. Jolanta Walusiak-Skorupa, Dyrektor Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi, dodaje:
Od lat podkreślamy, że medycyna pracy nie powinna ograniczać się wyłącznie do wydania orzeczenia o zdolności do pracy. Tak jesteśmy postrzegani, ponieważ finansuje nas pracodawca pacjenta, a nie NFZ. A to jest w praktyce system opieki profilaktycznej nad pracownikami, którego potencjał w Polsce nadal pozostaje niewykorzystany. Skoro co roku wykonujemy miliony badań do celów orzeczniczych, to właśnie tam powinniśmy identyfikować czynniki ryzyka chorób cywilizacyjnych i kierować pracownika do odpowiednich dla jego wieku i płci programów profilaktycznych.
Dr hab. Łukasz Balwicki, prof. GUM, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny uważa, że przyczyną niezadowalającego odsetka osób uczestniczących w programach profilaktycznych są malejące wydatki na profilaktykę, ale również brak informacji o infrastrukturze.
A to ona może utrudniać pacjentom dostęp do badań. Należy więc sprawdzać, czy np. punkty badań otwarte są po godzinach pracy albo jak wygląda połączenie komunikacyjne pacjenta z tymi punktami. Jest to szczególnie istotne w przypadku mniejszych miejscowości.
Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego, dr n. med. Bernard Waśko podkreśla znaczenie kształtowania odpowiednich postaw obywatelskich współodpowiedzialności za zdrowie, tak jak robi to Szwajcaria. Jego zdaniem warto ponadto wprowadzać rozwiązania „wyłuszczające” jednostki szczególnie narażone na konkretne choroby przewlekłe. Ekspert tłumaczy:
Nie wystarczy dokładać pieniędzy do systemu, który zbyt słabo premiuje zapobieganie chorobom. W profilaktyce nie chodzi o to, żeby program po prostu istniał, ale żeby był zaprojektowany tak, by ludzie realnie z niego korzystali. Jeżeli przeznaczamy na profilaktykę relatywnie mało środków, to tym bardziej musimy wydawać je maksymalnie efektywnie. Inaczej nadal będziemy finansować przede wszystkim skutki chorób, zamiast konsekwentnie im zapobiegać.
Prof. Gasparri uważa, że pomóc mogłoby włączanie samych pacjentów już w proces tworzenia strategii komunikacji o profilaktyce.

Odpowiedź pracodawców: 8 godzin na badania
W odpowiedzi na niską zgłaszalność na badania profilaktyczne powstał program „Urlop na profilaktykę – 8h na badania”, będący inicjatywą firm członkowskich Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej – Novartis Poland, Roche Polska i Sandoz Polska. Celem inicjatywy jest zwiększenie zgłaszalności na badania poprzez bardzo konkretne i praktyczne rozwiązanie: dodatkowy, płatny dzień urlopu, który pracownik może poświęcić na zadbanie o własne zdrowie.
W ramach programu pracownicy firm, które przystąpią do inicjatywy, otrzymują 8 godzin płatnego wolnego czasu w ciągu roku. Ten czas może zostać przeznaczony na badania profilaktyczne, konsultacje lekarskie lub inne działania wspierające zdrowie, np. wizytę u psychologa lub psychoterapeuty.
Można wykorzystać go elastycznie – jako jeden pełny dzień lub w krótszych odcinkach, na kilka wizyt, zależnie od potrzeb i organizacji pracy. To rozwiązanie ma zdjąć z pracowników presję wyboru między obowiązkami zawodowymi a profilaktyką i sprawić, że badania przestaną być na szarym końcu listy priorytetów.
Marta Just, Corporate Affairs Head Sandoz Polska podkreśla:
Takie rozwiązanie funkcjonuje u nas od dawna, to część naszej kultury organizacyjnej. Stale zwiększamy ponadto pulę rozwiązań o kolejne możliwości – szczepienia czy rozmowy z ekspertami. Współtworzenie i wspieranie systemu ochrony zdrowia oraz współpraca organizacji takiej jak nasza z decydentami to naturalna rzecz.
O pozytywach rozwiązania mówi także Irma Veberič, General Manager Roche Polska:
Realizujemy ten projekt ze względu na ważne kwestie. Po pierwsze chcemy mieć jak najdłużej zdrowych pracowników. Po drugie, chcemy realnie wspierać zdrowie ludzi, a nie wyłącznie sprzedawać leki. Zaczynami od profilaktyki i to nasze zobowiązanie. Mamy plan, aby zachęcić do badań przesiewowych wszystkich naszych pracowników i kontrahentów.
Viktoria Tian, Country President Novartis Poland dodaje:
Profilaktyka zdrowotna to duże wyzwanie, które chcemy zaadresować w swoich działaniach. Musimy normalizować temat badań przesiewowych w codziennym życiu. Dlatego poprzez inicjatywę urlopu na profilaktykę redukujemy bariery w dostępie do badań i wspieramy zgłaszalność na te badania. Jesteśmy przekonani, że wzmacnianie profilaktyki i prewencji, które są fundamentami stabilnego i sprawnie działającego systemu ochrony zdrowia, w perspektywie długofalowej przyniesie wymierne korzyści.
Inicjatorzy programu podkreślają, że troska o zdrowie i wzrost zgłaszalności na badania profilaktyczne są wspólną odpowiedzialnością wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia. Dlatego zachęcają kolejnych pracodawców do dołączania do programu i wpisywania dodatkowego, pełnopłatnego dnia urlopu na profilaktykę do regulaminów pracy.
Więcej informacji na: www.urlopnabadania.pl
Cytowane wypowiedzi ekspertów zostały wygłoszone podczas spotkania prasowego „Profilaktyka przede wszystkim: rozwiązania systemowe i rola pracodawców” w dniu 27.04.2026 r. Było ono poświęcone m.in. tematom skutecznego rozwijania profilaktyki zdrowotnej i wzmacniania jej roli w systemie ochrony zdrowia oraz pomysłom na realne wsparcie zdrowia pracownika przez pracodawcę.

