Trzy projekty, jeden zakaz wszystkiego
Projekty nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi są trzy – dwa poselskie (1,2) i jeden rządowy – Ministerstwa Zdrowia (3), które skierowało swój do konsultacji społecznych.
W jednym z nich czytam o tym, że oprócz piw alkoholowych (bo tylko one mogą być reklamowane), powinno się zakazać również degustacji publicznej, reklamy i w ogóle wprowadzania do obrotu (!) „produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego. Ograniczy to bowiem efekt przyzwyczajania dzieci, do „celebrowania” ważnych życiowych momentów z napojami przypominającymi napoje alkoholowe (np. szampana)”.
Czyli de facto chodzi o wyeliminowanie z rynku polskiego całej kategorii produktów zero, nawet tych, które ze względu na przepisy nie są reklamowane, jak np. wino, gin, whisky czy tequila zero procent. Uderzy to zatem w producentów produktów zero w różnych kategoriach, ale najmocniej w piwo, bo jego udziały w tym rynku są przecież największe.
Co więcej, obejmie wyłącznie duże marki i browary, bo to one wdrażają produkty zero podobne do napoju alkoholowego. Gdyby zatem istniał jakiś mały browar o nazwie „Chmiel rzemieślniczy zero alkoholu”, który nie posiadałby swojego alkoholowego odpowiednika, to nie miałby się czego obawiać. Przypadek?
Ale przede wszystkim, jak to się ma do celu ustawy i zdrowia obywateli i czy naprawdę wnioskodawcy uważają, że jak Polakowi w TV nie pokażesz zerówki, to jej nie znajdzie i nie kupi? I jakie za tym stoją argumenty, bo mam nadzieję, że jedynie zdrowotne.
Argumenty za i przeciw reklamie oraz spożywaniu zerówek
Gdy myślimy o spożywaniu napojów bezalkoholowych, od razu narzuca się myśl, że robimy to z jakiegoś powodu, a takich może być wiele. Prowadzimy samochód, jesteśmy sportowcami, bierzemy leki, albo po prostu dociera do nas, że alkohol jest toksyną i świadomie z niego rezygnujemy dla własnego zdrowia.
I jakkolwiek nie zaklinalibyśmy rzeczywistości, przejście na napój, a ściślej piwo (przypominam – tylko ono może być w Polsce reklamowane) bezalkoholowe z jakiegokolwiek powodu, będzie zawsze lepszym i zdrowszym wyborem niż spożywanie alkoholu.
Bez etanolu, bez efektów odurzających, bez wypadków drogowych pod wpływem alkoholu. Zatem w interesie państwa powinno być raczej zostawienie w spokoju reklam i sprzedaży napojów bezalkoholowych, które mogą być przecież alternatywą ograniczającą spożycie alkoholu.
Ostatnio pisałam o tym, że według naukowców, już krótki, nawet miesięczny detoks alkoholowy ma zdecydowane korzyści zdrowotne i to w wielu obszarach. Stąd wzrost popularności na świecie wyzwań jak „suchy styczeń” i „trzeźwy październik”.
Artykuł dostępny jest tutaj: Dry January i Sober October. Czy miesiąc bez alkoholu rzeczywiście wpływa na zdrowie?
Argumentem przeciw może jak się wydaje być spożywanie napojów bezalkoholowych podobnych do piwa u osób uzależnionych, co w następstwie mogłoby spowodować powrót do nawyku picia w miejsce bardziej konstruktywnych sposobów radzenia sobie z trudnościami. Bo tak to niestety działa (na co zwracają uwagę terapeuci uzależnień) na poziomie behawioralnym.
Reklamy zerówek to normalizacja picia alkoholu?
W niedługim czasie po projektach poselskich i rządowym pojawiły się na rynku dwa raporty, odnoszące się również do zakazu reklamy piwa w Polsce. Oba oparte o wyniki ogólnopolskich badań opinii publicznej na reprezentatywnych grupach respondentów. Wykonane w dwóch różnych agencjach badawczych i zdecydowanie różne w treści.
Pierwszy to raport Fundacji GrowSPACE (4) „Zero procent prawdy”, mówiący o tym, jak reklamy piwa przyczyniają się do inicjacji alkoholowej dzieci i młodzieży. Ale oprócz piwa, autorzy sporo miejsca poświęcają w raporcie napojom „zero procent”. Ich zdaniem reklamy m.in. zerówek potrafią doprowadzić do „ciężko odwracalnych skutków nadużywania alkoholu”. Przyczyniać się do tego mają z pozoru niewinne zabiegi marketingowe.
Stąd głównym postulatem kampanii “Zero Procent Prawdy” jest całkowity zakaz publicznej reklamy alkoholu – w tym reklamowania piwa i napojów „zero” pod marką piwa, a także ich promocji w miejscach sprzedaży.
I tak sobie myślę, że może zamiast zakazywać reklamy zerówek, warto byłoby raczej zająć się działaniami edukacyjnymi do młodych ludzi, podkreślającymi, że piwo to też alkohol, po który nie trzeba sięgać. I nie musi być ono, jak mówi w raporcie dr Aleksandra Piotrowska „obecne w naszym codziennym życiu: w uroczystościach rodzinnych, imprezach towarzyskich, w opijaniu sukcesów i zmartwień (…)”.
A alternatywą mogą być właśnie napoje bezalkoholowe, na których spożywaniu warto poprzestać, tym bardziej że jak czytam „98,1 proc. kobiet oraz 91,2 proc. mężczyzn nie ma złudzeń co do szkodliwości alkoholu”.
Czy piwa zero to fenomen?
Drugi z raportów został przygotowany na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie (5), stowarzyszenia skupiającego największych producentów piwa w Polsce. Według danych organizacji, piwa bezalkoholowe realnie przyczyniają się do zmniejszenia ilości konsumowanego przez Polaków alkoholu i są jednym z kluczowych kierunków rozwoju sektora piwowarskiego.
Branża obserwuje stały spadek zainteresowania piwami mocnymi, przy jednoczesnym silnym wzroście segmentu piw 0,0%. Te dwie tendencje stały się w Polsce początkiem trendu NoLo (no alcohol low alcohol), na który branża odpowiada.

Jednocześnie producenci piwa głośno mówią o tym, że zachowany smak piwa w produktach 0,0 proc. jest zabiegiem celowym, bo tego oczekuje konsument – spożycia napoju o dobrym smaku, ale bez żadnych konsekwencji. I ja to rozumiem, piwa bezalko muszą smakować piwem, bo są odalkoholizowanym piwem. Jak piję wino zero procent, to nie chcę, żeby smakowało jak herbata albo sok winogronowy.
Dlatego napoje te są najczęściej produkowane przez duże browary, które mają środki na to, aby ten smak zapewnić. Również poprzez odpowiednie ich oznaczanie konkretnym kolorem etykiety i symbolem graficznym.
Zdaniem autorów, powody, dla których konsumenci po nie sięgają, świadczą o poczuciu odpowiedzialności za swoje zdrowie. Czyli chcemy pić piwo, ale nie chcemy być pod wpływem alkoholu. Tak więc jest to celowa i świadoma rezygnacja z alkoholu, a postawy te są widoczne szczególnie w pokoleniu Zetek i Millenialsów. Dlatego zerówka to wyjście, a nie wejście w świat alkoholu.
Co mówią badania niezależnych naukowców
Cytowane raporty przedstawiają jednocześnie silne stanowisko organizacji, które je opublikowały, to zrozumiałe. Dlatego uważam, że przy tak istotnych tematach należy szukać innych źródeł, pochodzących od podmiotów naukowych, nieuwikłanych w debatę po żadnej ze stron.
Szukałam więc analiz i prac naukowych, których autorzy/ współautorzy i reprezentowane przez nich organizacje są niezależni, a badania nierealizowane na zlecenie.
Jako pierwsze „na warsztat” poszły multidyscyplinarne badania, przeprowadzone na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu (6), a opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym Nature. Poza wieloma innymi kwestiami naukowcy chcieli dowiedzieć się, jak młodzi polscy konsumenci postrzegają piwa zero i co motywuje ich w decyzjach zakupowych.
Wyniki pokazały, że są oni zainteresowani spożywaniem NAB (non-alcoholic beer), a jednym z czynników, które na to wpływają, jest rosnąca świadomość na temat negatywnych skutków spożycia alkoholu. Najważniejszymi zaś czynnikami wpływającymi na decyzję o zakupie są: smak, dostępność, cena, marka, opinia znajomych i przyzwyczajenie.
I wreszcie „kampanie reklamowe tych produktów są zasadne i mogłyby przekonać konsumentów piwa do przejścia z tradycyjnego piwa na NAB i przyczynić się do zmniejszenia spożycia alkoholu. A to jest zgodne z priorytetem WHO w zakresie zdrowia publicznego, jakim jest jego ograniczenie”.
Kolejne badanie to zbiorcza praca ekspertów pięciu polskich uczelni pod przewodnictwem specjalisty psychiatry dr Andrzeja Silczuka, której analizy znalazły się w British Medical Journal (7). Jej celem było zbadanie korelacji socjokulturowych i epidemiologicznych związanych ze spożyciem piwa bezalkoholowego, w tym motywacji, kontekstu spożycia oraz deklarowanego wpływu na wzorce konsumpcji alkoholu.

Jakie powody sięgania po piwo zero znalazły się w podsumowaniu? Główne motywacje to możliwość prowadzenia pojazdu, nawodnienie oraz czerpanie przyjemności ze smaku piwa bez alkoholu. Nic o reklamie. W kwestii wpływu na spożycie alkoholu, łącznie 54,2 proc. użytkowników NAB zgłosiło jego ograniczenie lub całkowite zaprzestanie, 44,9 proc. utrzymało je lub zwiększyło.
Czyli niemal pół na pół, co przeczy twierdzeniom, że zdecydowana większość osób, które piją piwo zero, przechodzą z niego na piwo alkoholowe. Stąd też słuszny jest końcowy wniosek naukowców, że „wpływ piwa zero na zachowania konsumpcyjne jest niejednorodny i niezbędne są długoterminowe badania prospektywne w celu wyjaśnienia długotrwałego wpływu NAB na wyniki związane z alkoholem”.
I ostatnie źródło, to praca naukowa ekspertów z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu (8), identyfikująca m.in. motywacje konsumpcji piw bezalkoholowych w Polsce w świetle trendu „Better for You” oraz ukazanie, w jaki sposób działania marketingowe producentów ilustrują reakcję rynku na potrzeby konsumentów.
Analiza metodą desk research wykazała, że konsumenci piw bezalkoholowych w Polsce coraz częściej wybierają je ze względów zdrowotnych, a nie wyłącznie z konieczności sytuacyjnej i stają się one elementem codziennej rutyny well-being, pomimo skojarzeń z alkoholem.
Badania pokazują, że szczególnie pokolenie Z postrzega piwo 0% jako produkt wzmacniający ich wartości zdrowotne, równowagę psychiczną i odpowiedzialność społeczną. Wśród motywacji zakupowych na próżno szukać reklamy w mediach czy promocji w punktach sprzedaży.
Ciekawostką jest natomiast wniosek, że podejmowane przez producentów działania marketingowe mają na celu zbudowanie odrębności tej kategorii od piw alkoholowych, a nie przyzwyczajanie ludzi do marki piwa alkoholowego i normalizacja spożywania alkoholu.
Bardziej niż przeciętnie zainteresowanych tematem, odsyłam dodatkowo do publikacji „How Gen Z Is Breaking Europe’s Eternal Alcohol Habit” portalu informacyjnego Worldcrunch, który gromadzi i tłumaczy wiadomości ze źródeł ogólnoświatowych. Jest tam sporo wypowiedzi „Zetek” z Polski, mówiących o tym, dlaczego właśnie doświadczamy prawdziwej pokoleniowej zmiany.
Może zatem ludzie, którzy decydują, jak przyszła ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ma wyglądać, też by czasem poczytali niezależne źródła, tak aby zakazując reklamy alkoholu, przy okazji nie wylać dziecka (piwa zero) z kąpielą.
Bo czym może się skończyć zablokowanie wszystkich reklam non-alco i zakazem spożywania tych napojów? Powrotem do przeszłości, z powodu braku jakiejkolwiek alternatywy. Pomyślał ktoś o tym?
Źródła:
- https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?documentId=5D400111FC00A916C1258D4900337DB8, data dostępu 19.01.2025 r.
- https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?documentId=A02C8C56092EC01EC1258D4900414A26, data dostępu 19.01.2025 r.
- https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12395551/katalog/13116051#13116051, data dostępu 19.01.2025 r.
- https://growspace.pl/prezentacja-raportu-zero-procent-prawdy/, data dostępu 19.01.2025 r.
- https://www.browary-polskie.pl/raport-o-piwach-bezalkoholowych-zerowki-zmieniaja-rynek-piwa-rewolucja-00-trwa-edycja-2025/, data dostępu 19.01.2025 r.
- Gliszczyńska-Świgło, A., Klimczak, I., Klensporf-Pawlik, D. et al. Quality characteristics and consumer perception of non-alcoholic beers in the context of responsible alcohol consumption. Sci Rep 15, 7145 (2025).
- Silczuk A, Lewandowska A, Baran T, et al. Sociocultural correlates and epidemiological patterns of non-alcoholic beer consumption: a cross-sectional study in Poland. BMJ Open 2025;15:e100408.
- Mazur, A. (2025). Wpływ trendu „Better for You” na zachowania konsumentów piw 0% w Polsce: analiza preferencji, motywacji oraz działań marketingowych. Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, 69(4), 92-108.
Tekst nie jest formą promocyjną ani artykułem sponsorowanym żadnego podmiotu i żadnej organizacji. Zaprezentowane w nim treści w wybranych fragmentach wyrażają subiektywne opinie autorki na podjęty temat. Treść powstała ponadto w oparciu o powszechnie dostępne merytoryczne źródła naukowe, dotyczące tematyki napojów bezalkoholowych o charakterze piwa.

