(CRM – ang. Cardio-Kidney-Metabolic syndrome) to niedawno zdefiniowana jednostka chorobowa obejmująca współwystępowanie chorób układu sercowo-naczyniowego, chorób nerek i zaburzeń metabolicznych, takich jak cukrzyca i otyłość. Występowanie jednej z nich zwiększa ryzyko rozwoju pozostałych, prowadząc do dysfunkcji wielu narządów.
Stadia CKM a ryzyko zgonu
Uważa się, że np. w USA około 90 proc. osób spełnia kryteria co najmniej pierwszego stadium CRM. Lekarze diagnozują zespół i jego stadium na podstawie obecności określonych czynników ryzyka, takich jak:
- przewlekły stan zapalny,
- wysoki poziom cukru we krwi,
- wysoki poziom cholesterolu,
- nadciśnienie tętnicze,
- obniżona funkcja nerek,
- otyłość lub otyłość brzuszna.
Następnie, w zależności od czynników ryzyka, pacjent jest „przyporządkowywany” do jednego z czterech stadiów choroby:
- Wczesne objawy nadmiaru tkanki tłuszczowej lub stanu przedcukrzycowego.
- Cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom trójglicerydów, umiarkowane do wysokiego ryzyko przewlekłej choroby nerek.
- Początkowe objawy choroby serca wraz z objawami stadium 2
- Zdiagnozowana choroba serca, taka jak niewydolność serca lub udar, z niewydolnością nerek lub bez.
W im bardziej zaawansowanym stadium znajduje się konkretna osoba, tym bardziej narażona jest na negatywne skutki CKM, w tym takie jak zbyt przedwczesna śmierć.
Ruch, który nie wymaga karnetu na siłownię
Badania naukowe coraz częściej potwierdzają, że każda minuta ruchu ma znaczenie, a domowe obowiązki to w rzeczywistości trening o niskiej lub umiarkowanej intensywności. Nie prowadzono natomiast do tej pory badań nad potencjalnymi długoterminowymi korzyściami lekkiej aktywności fizycznej dla osób z chorobami serca lub zagrożonych chorobami serca, zidentyfikowanych za pomocą wskaźników zespołu CKM.
Czytaj też: Pacjent z cukrzycą umiera na nerki lub niewydolność serca, ale nie musi tak być
Dlatego naukowcy przeanalizowali dane z Narodowego Badania Zdrowia i Odżywiania (NHANES) z lat 2003–2006, które obejmują informacje na temat zdrowia i aktywności fizycznej od około 7,2 tys. dorosłych osób. W wynikach badania, które opublikowano w czasopiśmie Journal of the American Heart Association badacze potwierdzają, że lekka aktywność fizyczna, taka jak zwykłe chodzenie i inne codzienne czynności mogą pomóc obniżyć ryzyko zgonu u osób w 2., 3. lub 4. stadium CKM.
Uważają, że wszystkie osoby w jakimkolwiek stadium CKM powinny stosować się do tych wytycznych. Dotyczy to szczególnie osób z bardziej zaawansowanym zespołem, dla których standardowo rozumiane aktywności fizyczne jak np. bieganie, nie są możliwe.
Naukowcy odkryli również, że zwiększenie lekkiej aktywności fizycznej o zaledwie jedną godzinę dziennie wiązało się z 14–20 proc. niższym ryzykiem zgonu w ciągu 14 lat i większymi korzyściami w wyższych stadiach zespołu CKM.

Joseph Sartini, doktorant biostatystyki w Szkole Zdrowia Publicznego im. Bloomberga na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w stanie Maryland i główny autor nowego badania, mówi:
Lekka aktywność jest łatwo dostępna – nie wymaga karnetu na siłownię ani specjalnego sprzętu. Nasze badania sugerują, że choć jest pomijanym narzędziem, może pomóc w poprawie zdrowia serca u osób z zespołem CKM. Osoby z bardziej zaawansowanym zespołem częściej napotykają trudności w spełnieniu tradycyjnych zaleceń dotyczących aktywności fizycznej – tj. 150 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności tygodniowo. Dla wielu z tych osób długotrwała aktywność o wysokiej intensywności może być nawet niebezpieczna lub niemożliwa.
Zmień nastawienie – to nie sprzątanie, to „biohacking”
Nawet jeśli trenujemy trzy razy w tygodniu, ale pozostałe godziny spędzamy w fotelu, nasze ryzyko metaboliczne pozostaje wysokie. Stąd jest konieczność, aby wykorzystywać każdą możliwą okazję do wstania z kanapy.
Jeśli więc naszym celem jest uniknięcie cukrzycy i zachowanie zdrowego serca, nie musimy od razu biegać maratonów. Zacznijmy od własnego mieszkania, w nim zawsze znajdzie się coś do zrobienia. I nie traktujmy tego jak straty czasu, każda minuta spędzona na nogach, z mopem czy ścierką w dłoni, to realna inwestycja w zdrowie. Następnym razem, gdy zobaczymy kurz na szafce, możemy pomyśleć o nim jak o zaproszeniu do krótkiego, darmowego treningu.
Aby wycisnąć z niego jak najwięcej, wykonujmy ruchy energicznie, angażując całe ciało. Możemy napinać mięśnie brzucha przy sięganiu na wysokie półki, a robiąc pranie, świadome przysiady zamiast tylko się schylać. A wszystko z ulubioną muzyka w tle.

