Aktualne terapie w glejaku obejmujące chirurgię, radioterapię, chemioterapię oraz nowoczesne terapie celowane molekularnie, immunoterapia (w tym terapia CAR-T) czy terapie genowe to sposoby na poradzenie sobie z tym agresywnym nowotworem.
Wszystkie te próby są jednak wciąż zbyt mało skuteczne, powodując, że wzrost przeżywalności jest w najlepszym razie niewielki. Średnia przeżycia wynosi około 12–18 miesięcy, przy bardzo małym odsetku osób przeżywających długoterminowo. Jedynie 5 proc. chorych ma szansę przeżyć dłużej niż 5 lat.
Nowe strategie leczenia raka mózgu
Badacze coraz częściej kierują swoją uwagę na nową perspektywę leczenia raka, koncentrując się na „gojeniu się” guza, a nie jego niszczeniu. Ta koncepcja pierwszy raz pojawiła się w eseju „Guz: rany, które się nie goją” dr Harolda Dvoraka z 1986 roku, opublikowanym w New England Journal of Medicine.
Dvorak podkreślił zaskakujące podobieństwo między mechanizmami naturalnie występującymi podczas gojenia się ran a procesami zachodzącymi w rozwoju nowotworów złośliwych, w tym glejaka. Należą do nich m.in.:
- Angiogeneza: intensywne tworzenie nowych naczyń krwionośnych w celu dostarczenia tlenu i składników odżywczych. W zdrowym organizmie proces ten jest kontrolowany i kończy się wraz z zakończeniem gojenia, natomiast w nowotworach jest on stale aktywny i niekontrolowany.
- Odpowiedź zapalna: w obu przypadkach dochodzi do nacieku komórek zapalnych, które wydzielają czynniki wzrostu i cytokiny, stymulujące wzrost naczyń i tkanek.
- Przebudowa tkanki: guzy nowotworowe aktywnie modelują swoje mikrośrodowisko, podobnie jak ma to miejsce podczas naprawy tkanek.
Zdaniem naukowców przyszłością w terapii glejaka wielopostaciowego jest więc modyfikacja biologii nowotworu, zamiast próby całkowitego zabijania komórek. Tym samym jego przekształcenie w chorobę przewlekłą.
Resweratrol i miedź oddziałują wspólnie na komórki rakowe
Badacze z Advanced Centre for Treatment, Research and Education in Cancer w Kharghar w Indiach podawali swoim pacjentom tabletki zawierające polifenol resweratrol oraz pierwiastek śladowy miedź, cztery razy dziennie przez ok. 12 dni.
Był to czas poprzedzający wcześniej zaplanowane operacje, podczas których usunięto im guzy mózgu. Podczas operacji pobrano próbki tkanek guza do analizy. Następnie porównano ich wyniki z guzami u pacjentów z glejakiem wielopostaciowym, którzy nie przyjmowali tabletek.
Czytaj też: Lek na obniżenie ciśnienia krwi może spowolnić agresywnego raka mózgu
Hipoteza badaczy była taka, że połączenie resweratrolu i miedzi będzie wytwarzać rodniki tlenowe zdolne do dezaktywacji cząsteczek chromatyny, uwalnianych przez obumierające komórki glejaka. Te cząsteczki w stanie aktywacji podrażniają wciąż żywe komórki guza, czyniąc je jeszcze bardziej destrukcyjnymi. Wywołali więc kontrolowany stres oksydacyjny w komórkach glejaka, w którym to procesie wolne rodniki były wytwarzane w organizmie w umiarkowanych ilościach.
Hipoteza okazała się słuszna, połączenie tych dwóch składników dezaktywowało cząsteczki chromatyny, poprzez rozkład ich składnika DNA, dzięki czemu nie były one obecne w mikrośrodowisku guza. W tkankach pobranych z guzów osób niepoddanych działaniu miedzi i resweratrolu były one wciąż aktywne.

To potwierdza słuszność koncepcji leczenia i „wyleczenia” guzów nowotworowych, zamiast prób ich całkowitego zniszczenia. Dodatkowym plusem jest to, że pacjenci nie zgłaszali żadnych skutków ubocznych leczenia resweratrolem i miedzią. Wyniki tego nowatorskiego badania opublikowano w British Journal of Cancer Reports.
Dr Walavan Sivakumar, Dyrektor Oddziału Chirurgii Naczyniowej i Neurochirurgii w Pacific Neuroscience Institute w Kaliforni, światowy autorytet w leczeniu glejaka powiedział:
Te odkrycia zachęcają nas do wyjścia poza tradycyjne metody cytotoksyczne. Wskazują one na przyszłość, w której terapie modulują biologię komórek nowotworowych – indukując stan uśpienia, zmieniając reakcje na stres lub ukierunkowując je na mechanizmy adaptacyjne – zamiast po prostu zabijać komórki. Kluczowym odkryciem jest to, że resweratrol może zostać „odwrócony” w działaniu i przekształcić się z przeciwutleniacza w czynnik uszkadzający DNA, gdy jest połączony z miedzią.
Jakie są efekty współdziałania pierwiastka i polifenolu
Poza dezaktywacją cząsteczek chromatyny, komórki glejaka wielopostaciowego leczone resweratrolem i miedzią wykazały kilka innych obiecujących zmian:
- obniżenie o prawie jedną trzecią ekspresji białka Ki-67, które służy jako wskaźnik szybkości podziału komórek glejaka, a tym samym agresywności nowotworu,
- obniżenie dziewięciu charakterystycznych cech raka, wykryto je w o 57 proc. mniejszej liczbie komórek,
- redukcję w guzach o 41 proc. sześciu punktów kontrolnych układu odpornościowego, które uniemożliwiają atak organizmu na komórki nowotworowe,
- redukcję o 56 proc. markerów powiązanych z komórkami macierzystymi, które umożliwiają glejakowi rozprzestrzenianie się tak szybko i tak uporczywe opieranie się leczeniu.
Wyniki te sugerują, że proste, nietoksyczne i niedrogie połączenie powszechnie stosowanych nutraceutyków resweratrolu i miedzi może mieć znaczący wpływ na terapię agresywnych guzów. Konieczne są jednak dalsze badania, na szerszą skalę. Dr Sivakumar podkreśla:
Zwłaszcza w przypadku guzów takich jak glejak wielopostaciowy, które opierają się standardowym metodom leczenia. Ta zmiana koncepcji może otworzyć nowe możliwości dla strategii łączonych, które zwiększają skuteczność bez nadmiernej toksyczności.

