To nie tylko męska sprawa. Jak walczyć z rakiem prostaty i nie dać się mitom?

Zaawansowany rak prostaty oporny na kastrację (mCRPC) to jedno z największych wyzwań współczesnej onkologii. Mimo postępu w leczeniu i dostępu do nowoczesnych terapii, wciąż krążą liczne mity na temat choroby i jej terapii. Eksperci kampanii “ProstaTaHistoria. Kolejny rozdział” obalają najczęstsze nieporozumienia i pokazują, że pacjenci mogą mieć nadzieję na skuteczne leczenie oraz dobrą jakość życia.
Niebieska wstążka to symbol raka prostaty /Fot. Freepik

Niebieska wstążka to symbol raka prostaty /Fot. Freepik

Rak prostaty to najczęściej diagnozowany nowotwór u mężczyzn w Polsce, stanowiący ok. 20 proc. wszystkich przypadków nowotworów złośliwych. Choć często mówi się, że na chorobę są narażeni tylko ci, którzy mają obciążenia genetyczne, prawda jest bardziej skomplikowana. Zachorować może każdy mężczyzna, szczególnie po 40. roku życia. Czynniki ryzyka obejmują również dietę, styl życia oraz pochodzenie etniczne.

Czytaj też: Przełom w leczeniu raka prostaty. Ultradźwięki i cząsteczki śmierci niszczą guzy bez skalpela

Zaawansowane stadium raka prostaty opornego na kastrację (mCRPC) jest dla pacjentów szczególnie obciążające – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wyczerpanie organizmu i niepewność co do przyszłości mogą sprawiać, że trudno jest zachować optymizm. Jednak współczesna medycyna oferuje skuteczne metody kontrolowania choroby, pozwalające na jej spowolnienie. Celem terapii jest jak najdłuższe zahamowanie postępu nowotworu i jednoczesne zapewnienie choremu możliwie dobrej jakości życia.

Kastracja – słowo budzące strach

Jednym z najczęściej pojawiających się mitów jest przekonanie, że leczenie raka prostaty metodą kastracji oznacza fizyczne okaleczenie. W rzeczywistości chodzi o kastrację farmakologiczną – terapię hormonalną, która obniża poziom androgenów, głównie testosteronu, hamując wzrost komórek nowotworowych.

Czytaj też: CRISPR/Cas9, komórki tłuszczowe i głodujące nowotwory. Pomysłowa metoda walki z rakiem

Dr n. med. Paweł Potocki, onkolog kliniczny z Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, mówi:

Kastracja farmakologiczna (inaczej nazywana też deprywacją androgenową) jest bezpieczna i zazwyczaj odwracalna, nie prowadzi także do utraty męskiego wyglądu. Polega na podawaniu leków, które zmniejszają produkcję hormonów odpowiedzialnych za rozwój raka.

U niektórych pacjentów z rakiem prostaty po pewnym czasie terapia hormonalna przestaje być skuteczna. Mimo znacznego obniżenia poziomu testosteronu komórki nowotworowe nadal się rozwijają – jest to moment, w którym choroba wchodzi w fazę oporności na kastrację. Jeśli dodatkowo nowotwór zaczyna rozprzestrzeniać się na inne narządy, takie jak kości, węzły chłonne czy płuca, mamy do czynienia z przerzutowym rakiem prostaty opornym na kastrację (mCRPC).

Trzeba pamiętać, że rak prostaty jest w pełni wyleczalny, o ile jest wcześnie wykryty /Fot. Freepik

Wbrew obiegowym opiniom, pacjenci z mCRPC nie są skazani na brak skutecznego leczenia. W leczeniu mCRPC wykorzystuje się także terapie celowane, takie jak inhibitory PARP, które blokują zdolność komórek rakowych do naprawy uszkodzonego DNA, co uniemożliwia im dalszy rozwój. Immunoterapia wzmacnia układ odpornościowy, pomagając organizmowi skuteczniej walczyć z nowotworem, a terapia radioizotopowa dostarcza promieniowanie bezpośrednio do komórek nowotworowych, prowadząc do ich zniszczenia.

Dr n. med. Paweł Potocki dodaje:

Według najnowszych wyników badań korzystnym rozwiązaniem dla pacjentów z mCRPC może być zastosowanie leczenia skojarzonego, tj. innowacyjnego połączenia dwóch leków – nowoczesnych leków hormonalnych (NHA) i tzw. inhibitorów PARP. Leki te wzajemnie na siebie oddziałują i potęgują swoje działanie.

W obliczu ciężkiej choroby nikt nie powinien pozostawać sam. Rak prostaty, zwłaszcza w zaawansowanym stadium, to nie tylko wyzwanie medyczne, ale także ogromne obciążenie psychiczne i emocjonalne – zarówno dla pacjenta, jak i jego bliskich. Każdy, kto mierzy się z diagnozą nowotworową, doświadcza niepokoju, lęku i niepewności co do przyszłości.

Rak zmienia perspektywę

Wsparcie może przyjść z różnych stron – od partnera lub partnerki, dzieci, bliskich przyjaciół, a nawet innych pacjentów, którzy przechodzą przez podobne doświadczenia. Czasem rozmowa z kimś, kto sam zmaga się z rakiem, pozwala lepiej zrozumieć chorobę i znaleźć w sobie siłę do walki. Nie warto obawiać się proszenia o pomoc – otoczenie często chce pomóc, ale nie zawsze wie, jak to zrobić. Przyjęcie wsparcia od bliskich może nie tylko poprawić samopoczucie pacjenta, ale także sprawić, że nie będzie on czuł się osamotniony w swojej walce z chorobą.

Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, mówi:

Nie warto zamykać się na żadną z osób, ale rozejrzeć się uważnie i zaakceptować wsparcie, a także pozwolić sobie na ujawnienie swoich emocji. Od lat pokutuje przekonanie, że mężczyzna musi być twardy i nie może okazywać strachu. W obliczu choroby nie ma “twardzieli”. Każdy przeżywa diagnozę na swój własny, indywidualny sposób. Pozwolenie sobie na przyjęcie i przeżycie różnych emocji, tych trudnych również, jest wyrazem dojrzałości i pierwszym krokiem, aby przyjąć pomoc.

Choroba potrafi diametralnie zmienić sposób postrzegania rzeczywistości. To, co wcześniej wydawało się rutyną – praca, codzienne obowiązki, relacje z bliskimi – nabiera nowego znaczenia. Życie staje się bardziej intensywne, a priorytety często ulegają przewartościowaniu. Z perspektywy trudnych doświadczeń wiele spraw, które wcześniej wydawały się istotne, może stracić na znaczeniu, a inne – nabrać głębszego sensu.

Tego rodzaju transformacja, choć wymuszona przez chorobę, może stać się impulsem do zmian. Kluczowe jest jednak, by nie tłumić emocji, lecz świadomie je przeżywać i nazywać. Strach, gniew czy niepewność to naturalne reakcje, które mogą zostać przekute w siłę do działania. Czasem właśnie trudne chwile skłaniają do refleksji i pomagają odnaleźć w sobie nowe pokłady determinacji oraz motywacji do walki.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, dziennikarz popularnonaukowy, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER). Autor blisko 10 000 tekstów popularnonaukowych w portalu Interia, ponad 50 publikacji w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy". Obecnie pisze także na łamach OKO.press.