Siatkówka oka, chlamydia i Alzheimer. Trudno uwierzyć, ale mają wiele wspólnego

Badania analizujące powiązanie pomiędzy obecnością choroby Alzheimera a niektórymi schorzeniami oczu są prowadzone już od jakiegoś czasu. Dotyczą m.in. takich chorób jak zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD), zaćma, jaskra i tylny zanik kory mózgowej. Pokazują, że zmiany strukturalne oka, takie jak uszkodzenie naczyń krwionośnych lub zmiany w pogrubieniu siatkówki, mogą pomóc w wykrywaniu choroby Alzheimera. Okazuje się, że na obecność i rozwój tej choroby wskazuje również pewna znana bakteria.
Siatkówka oka, chlamydia i Alzheimer. Trudno uwierzyć, ale mają wiele wspólnego

Nowe badanie wykazało, że powszechny rodzaj bakterii może pozostawać w oku przez wiele lat, potencjalnie zwiększając ryzyko rozwoju choroby Alzheimera. Naukowcy uważają więc, że identyfikacja tej bakterii może pomóc w wykrywaniu i opracowaniu nowych opcji leczenia choroby Alzheimera – rodzaju demencji dotykającej około 32 miliony osób na całym świecie.

O jakiej bakterii mowa?

Przedmiotem analiz jest Chlamydia pneumoniae, bakteria wywołująca zakażenia układu oddechowego, przenoszona drogą kropelkową (czyli poprzez kaszel, kichanie). Odpowiada za zapalenia gardła, zatok, krtani, oskrzeli, a także tzw. atypowe zapalenie płuc. Objawy są często niecharakterystyczne (suchy kaszel, chrypka, gorączka, bóle mięśni, ból gardła), a zakażenie może mieć przebieg przewlekły. 

Czytaj też: Nanotechnologia może odwrócić chorobę Alzheimera? U myszy to działa

Jest wykrywana poprzez badania krwi (przeciwciała IgG, IgM, IgA) lub wymaz z gardła/nosa, a leczona antybiotykiem. W przypadku braku leczenia lub leczenia nieprawidłowego może prowadzić do zapalenia płuc, przewlekłych chorób układu oddechowego, a nawet astmy.

Chlamydia pneumoniae groźniejsza niż przypuszczano

W ramach badania naukowcy przeanalizowali tkankę siatkówki 104 osób, w różnym stopniu zaawansowania – od zdrowych funkcji poznawczych, przez łagodne zaburzenia poznawcze, aż po pełnoobjawową chorobę Alzheimera. Aby zbadać poziom bakterii, wykorzystali analizę białek, testy genetyczne i zaawansowane obrazowanie.

Fot. Freepik

Dr Maya Koronyo-Hamaoui, profesor neurochirurgii, neurologii i nauk biomedycznych w Cedars-Sinai Medical Center w Los Angeles, a także główna autorka tego badania mówi:

Skłoniły nas do tego rosnące dowody na to, że utrzymujące się wewnątrzkomórkowe patogeny mogą nasilać neurozapalenie, a także dostępność siatkówki jako tkanki ośrodkowego układu nerwowego, którą można by w końcu monitorować nieinwazyjnie. Chociaż Chlamydia pneumoniae została odnotowana w mózgach osób z chorobą Alzheimera, nie wiadomo, czy występuje ona w ludzkiej siatkówce i czy jest związana z ciężkością choroby Alzheimera w osi mózgowo-siatkówkowej.

Więcej bakterii, poważniejszy spadek funkcji poznawczych

Naukowcy odkryli, że próbki tkanki siatkówki pobrane od osób z chorobą Alzheimera zawierały znacznie wyższy poziom Chlamydia pneumoniae w porównaniu z osobami z prawidłową funkcją poznawczą. Odkryli ponadto, że im wyższy poziom bakterii, tym spadek funkcji poznawczych jest poważniejszy. Wyniki ich prac opublikowano w Nature Communications.

Dr Koronyo-Hamaoui tłumaczy:

Istotne jest to, że obserwujemy zależność dawka-odpowiedź: wyższe obciążenie bakteryjne siatkówki i mózgu wiąże się z cięższą patologią choroby Alzheimera i gorszymi parametrami poznawczymi. Wzmacnia to biologiczne prawdopodobieństwo, że stan zapalny związany z infekcją nie jest po prostu „obecny”, ale może być związany z ciężkością choroby i potwierdza, że ​​siatkówka jest potencjalnie dostępnym miejscem do wykrywania sygnału zapalnego istotnego dla mózgu.

Naukowcy doszli również do wniosku, że zakażenie bakterią stymulowało produkcję białka beta-amyloidu, które jest uważane za cechę charakterystyczną choroby Alzheimera.

APOE4 powiązany z wyższym poziomem bakterii w siatkówce

Wyniki analiz pokazały, że wyższe obciążenie mózgu i siatkówki bakteriami C. pneumoniae było częstsze wśród uczestników z wariantem genu APOE4, znanym genetycznym czynnikiem ryzyka choroby Alzheimera. Sugeruje to, że ryzyko genetyczne może oddziaływać na szlaki zapalne związane z infekcją, wpływać na reakcje gospodarza na infekcję. Główna badaczka wyjaśnia:

Jedna z interpretacji jest taka, że ​​APOE4 może być związane z wyższym wskaźnikiem zakaźności, mniej skutecznym usuwaniem bakterii lub nasilonymi reakcjami zapalnymi na infekcję, co może nasilać dalsze kaskady neurodegeneracyjne. Te obserwacje podkreślają, dlaczego podejście oparte na mechanizmach i dostosowane do pacjenta jest prawdopodobnie najskuteczniejsze.

Jeśli chodzi o kolejne etapy badań, Koronyo-Hamaoui i jej zespół uważają, że odkrycia te mogą wpłynąć na przyszłe protokoły wykrywania i leczenia choroby Alzheimera. Długoterminowym celem badaczy jest opracowanie nieinwazyjnych metod obrazowania siatkówki, które mogą oznaczać stres zapalny związany z infekcją jako uzupełniające narzędzie oceny ryzyka choroby Alzheimera, obok biomarkerów krwi i mózgu.

Alicja Jabłońska-KrzywyA
Napisane przez

Alicja Jabłońska-Krzywy

Redaktor Naczelna Focus o Zdrowiu. Medical content creator, ekspertka w obszarze dziennikarstwa wyjaśniającego, digital content marketingu oraz komunikacji. Od wielu lat z pasją tworzy treści, prezentujące odbiorcom trudne zagadnienia zdrowotne w empatyczny sposób. Publikowała na portalu zdrowie.natemat.pl, przez wiele lat związana z branżą farmaceutyczną.