Choroba, o której mowa, to rzadka, ciężka postać dystrofii siatkówki spowodowana mutacją genu AIPL1. Gen ten odgrywa kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu fotoreceptorów – komórek odpowiedzialnych za odbieranie bodźców świetlnych i przekazywanie ich do mózgu. Jego defekt sprawia, że fotoreceptory ulegają degeneracji w pierwszych miesiącach życia, prowadząc do nieodwracalnej ślepoty. Jedną z najcięższych postaci tego schorzenia jest wrodzona ślepota Lebera (LCA), w której pacjenci od urodzenia mogą jedynie rozróżniać światło i ciemność, ale nie są w stanie dostrzegać kształtów ani kolorów.
Czytaj też: Komórki macierzyste zamiast sterydów? Ta terapia wyleczy poważne infekcje oczu
Dotychczas nie istniały skuteczne metody leczenia tej choroby, a jedyną dostępną pomocą dla pacjentów były terapie rehabilitacyjne i wspomagające. Jednak przełomowa terapia genowa, opracowana przez naukowców z University College London (UCL) i podana małym pacjentom w Moorfields Eye Hospital, daje szansę na rzeczywiste przywrócenie wzroku.
Nowa terapia genowa dosłownie “otwiera oczy”
Leczenie opiera się na nowatorskiej metodzie terapii genowej, w której zdrowa kopia genu AIPL1 jest precyzyjnie dostarczana do siatkówki oka za pomocą zmodyfikowanego wektora adenowirusowego. Wirus ten pełni funkcję nośnika – został specjalnie zaprojektowany tak, aby był całkowicie nieszkodliwy dla organizmu, a jednocześnie skutecznie wnikał do komórek siatkówki.
Czytaj też: Z ciemności ku światłu. Przywracanie wzroku jest już możliwe!
Sama procedura polega na mikrochirurgicznym wstrzyknięciu terapeutycznego materiału genetycznego pod siatkówkę, co odbywa się w warunkach sali operacyjnej, ale z zastosowaniem małoinwazyjnej techniki chirurgicznej. Cały proces przypomina operację okulistyczną wykonywaną przy użyciu specjalistycznego mikroskopu i zaawansowanego sprzętu, który pozwala na niezwykle dokładne podanie leku. Po dostarczeniu zdrowego genu do komórek siatkówki, jego obecność powoduje reaktywację nieprawidłowo funkcjonujących fotoreceptorów, przywracając im zdolność do przetwarzania bodźców świetlnych i przekazywania sygnałów wzrokowych do mózgu.
W ramach badań klinicznych naukowcy postanowili na początek podać terapię jedynie w jedno oko każdego pacjenta, aby dokładnie monitorować jej efekty i zminimalizować potencjalne ryzyko działań niepożądanych. Choć technologia terapii genowej rozwija się dynamicznie, wciąż istnieją obawy związane z długoterminową stabilnością efektów oraz możliwością wystąpienia reakcji immunologicznych organizmu na wprowadzony materiał genetyczny.
Wyniki badań opublikowane w The Lancet przeszły jednak najśmielsze oczekiwania. W leczonym oku dzieci stopniowo zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki poprawy wzroku – początkowo lepsze rozróżnianie światła, następnie dostrzeganie kształtów, a w końcu zdolność do rozpoznawania przedmiotów i ludzi. Dla dzieci, które od urodzenia żyły w ciemności, było to przełomowe doświadczenie, otwierające zupełnie nową perspektywę codziennego życia. Co istotne, drugie, nieleczone oko, stopniowo traciło resztki zdolności wzrokowych, co jednoznacznie potwierdziło, że terapia genowa nie tylko działa, ale także jest kluczowa dla zahamowania postępu choroby.

To nie pierwszy przypadek zastosowania tej formy leczenia ślepoty – od 2020 roku w brytyjskim systemie ochrony zdrowia (NHS) dostępna jest terapia genowa dla pacjentów z inną postacią ślepoty (związaną z mutacją RPE65). Najnowsze badania pokazują, że wprowadzenie terapii na większą skalę może pomóc nie tylko w rzadkich chorobach genetycznych, ale również w bardziej powszechnych formach ślepoty dziedzicznej.
Jednym z beneficjentów terapii jest dwuletni Jace z Connecticut w USA. Jego rodzice zauważyli, że chłopiec od niemowlęctwa nie reaguje na bodźce wzrokowe. Po diagnozie zakwalifikowano go do terapii genowej. Już kilka tygodni po operacji zaczął reagować na telewizor i ekran telefonu, a po sześciu miesiącach potrafił rozpoznawać ulubione zabawki i auta z kilku metrów.
Prof. James Bainbridge, specjalista chorób siatkówki z UCL, podkreśla, jak wielką zmianę przynoszą terapie genowe:
Ślepota u dzieci ma druzgocący wpływ na ich rozwój. Leczenie w pierwszych latach życia może odmienić ich przyszłość. To coś więcej niż poprawa widzenia – to szansa na pełniejsze uczestnictwo w życiu społecznym.
Badania kliniczne były możliwe dzięki współpracy UCL z firmą biotechnologiczną MeiraGTx, która dostarczyła technologie niezbędne do produkcji terapii genowej. Zastosowanie tej metody na większą skalę wymaga jeszcze dalszych badań, ale już teraz wiadomo, że może ona stać się kluczowym rozwiązaniem w leczeniu dziedzicznych chorób oczu.
Prof. Michel Michaelides, okulista i współautor badania, zaznacza:
Po raz pierwszy mamy skuteczną metodę leczenia najcięższych postaci ślepoty dziecięcej. To nie tylko ogromny sukces, ale i dowód na to, że terapia genowa ma potencjał, by odmienić życie milionów ludzi na całym świecie.
Polacy z dostępem do przełomowej terapii
Na świecie liczba pacjentów dotkniętych mutacją AIPL1 jest stosunkowo niewielka, ponieważ choroba ta zalicza się do ultrarzadkich schorzeń genetycznych. Szacuje się, że występuje ona u mniej niż jednej na milion osób, co sprawia, że do tej pory nie prowadzono intensywnych badań nad skutecznymi metodami leczenia. Jednak sukces tej terapii genowej otwiera drzwi do dalszych badań nad leczeniem innych dziedzicznych dystrofii siatkówki, które w sumie dotykają znacznie większej liczby pacjentów. Co więcej, mechanizm działania tej terapii może zostać wykorzystany do opracowania metod leczenia innych form wrodzonej ślepoty, nie tylko związanych z mutacją AIPL1, ale także z innymi genami, które wpływają na funkcjonowanie siatkówki.
Czytaj też: Pionierska terapia genowa przywraca słuch nie w jednym, a w obu uszach! Dzieci mogą tańczyć w rytm muzyki
W Polsce dostęp do terapii genowych wciąż pozostaje ograniczony, głównie ze względu na wysokie koszty i skomplikowane procedury refundacyjne. Terapie tego typu są wyjątkowo drogie – ceny jednego podania często sięgają kilkuset tysięcy dolarów, co utrudnia ich wprowadzenie do powszechnego użytku. Jednak przełom nastąpił wraz z refundacją woretygenu neparwoweku, pierwszej zatwierdzonej terapii genowej stosowanej w leczeniu innej formy wrodzonej ślepoty, związanej z mutacją RPE65.
Od 2025 roku woretygen neparwowek będzie dostępna dla polskich pacjentów w ramach refundacji, co jest znaczącym krokiem w kierunku upowszechnienia terapii genowych także w okulistyce. Choć terapia dla dzieci z mutacją AIPL1 na razie nie jest refundowana, sukces woretygenu neparwoweku pokazuje, że polski system ochrony zdrowia zaczyna dostrzegać potencjał tej metody, co może otworzyć drogę do dalszego finansowania innowacyjnych terapii dla pacjentów z rzadkimi chorobami wzroku.
Naukowcy pracujący nad terapią genową dla pacjentów z mutacją AIPL1 podkreślają, że kolejnym krokiem w ich badaniach będzie rozszerzenie dostępności leczenia, tak aby mogło ono objąć większą liczbę dzieci na całym świecie. Obecnie terapia znajduje się na etapie badań klinicznych, ale jej twórcy planują w najbliższych latach wdrożenie procedur, które pozwolą na jej komercjalizację i wdrożenie do standardowej praktyki medycznej. Ważnym aspektem przyszłych badań będzie również monitorowanie długoterminowych efektów leczenia, aby określić, jak długo utrzymują się poprawa wzroku oraz czy terapia wymaga ponownego podania w późniejszych latach życia pacjentów.