Według Narodowego Instytutu Zaburzeń Neurologicznych i Udaru Mózgu, Zespół Niespokojnych Nóg (RLS – Restless Legs Syndrom) to schorzenie neurologiczne, które powoduje nieodpartą potrzebę poruszania nogami. Osoby, u których występuje, odczuwają nieprzyjemne objawy takie jak mrowienie, pieczenie, ciągnięcie czy swędzenie, połączone z nieodpartym przymusem poruszania nogami.
Symptomy te nie ustępują po ruchu, a nasilają się wieczorem i w nocy, podczas spoczynku, prowadząc do problemów ze snem i w konsekwencji zmęczenia w ciągu dnia. Chociaż RLS może mieć nieustaloną przyczynę, jest często wiązany z chorobami współistniejącymi, takimi jak np. niedokrwistość z niedoboru żelaza, przewlekła choroba nerek, polineuropatia, cukrzyca, stwardnienie rozsiane czy choroby układu sercowo-naczyniowego.
Analiza tysiąca osób z RLS
W badaniu naukowcy szukali uczestników w bazie danych o nazwie Korean National Health Insurance Service Sample Cohort z lat 2002–2019. Spośród miliona osób wybrali 9919 osób z zespołem niespokojnych nóg na podstawie kodu klasyfikacji chorób ICD, odpowiadającego temu zespołowi. Analizy statystyczne przeprowadzono między wrześniem 2024 a marcem 2025 roku.
Do badania włączono osoby, u których zdiagnozowano zespół niespokojnych nóg w warunkach ambulatoryjnych co najmniej dwa razy, przy czym badacze uwzględnili m.in. takie czynniki, jak występowanie zaburzeń snu w wywiadzie. Następnie grupę tę porównano z grupą kontrolną, u której nie występował RLS.

Naukowcy zdefiniowali ponadto osoby z chorobą Parkinsona na podstawie dwóch kodów ICD przypisanych chorobie i porównali częstość jej występowania w obu grupach.
Okazało się, że grupa z zespołem niespokojnych nóg miała wyższą częstość występowania i większe prawdopodobieństwo choroby Parkinsona w ciągu najbliższych 15 lat życia. Oznacza to, że obecny u nich RLS był powiązany z wyższym ryzykiem rozwoju tej choroby. Prowadzi to do wniosku, że wyłonienie osób z RLS może pomóc w identyfikacji tych najbardziej narażonych na chorobę Parkinsona. Badanie opublikowane zostało w Journal of American Medical Association (JAMA Network).
Agoniści dopaminy a choroba Parkinsona
Badacze postanowili ponadto zbadać czy wpływ leczenia zespołu niespokojnych nóg przekłada się na rzadsze występowanie choroby Parkinsona. Trzem tysiącom pacjentów podano leki będące agonistami dopaminy. To leki, które naśladują działanie naturalnej dopaminy w mózgu, pobudzając jej receptory i łagodząc objawy chorób takich jak właśnie choroba Parkinsona i RLS. Bywają one często lekami pierwszego rzutu w tych schorzeniach.
Tu również powstała grupa kontrolna, w której znalazły się osoby z zespołem niespokojnych nóg, nie otrzymywały one jednak leczenia agonistami dopaminy.
Czytaj też: Lek na chorobę Parkinsona możemy mieć tuż pod nosem
Wyniki wykazały, że uczestnicy z zespołem niespokojnych nóg, którzy otrzymywali leki będące agonistami dopaminy, mieli tendencję do niższego ryzyka zachorowania na chorobę Parkinsona i niższy skumulowany wskaźnik zapadalności na chorobę. W nieleczonej grupie kontrolnej wskaźnik był wyższy, a czas do diagnozy krótszy.
Konieczne są oczywiście kolejne badania w tym obszarze, identyfikujące możliwe związki przyczynowo-skutkowe między chorobą Parkinsona a zespołem niespokojnych nóg. Przyszłe badania mogą ponadto rozszerzyć wiedzę naukowców na temat neuroprotekcyjnego działania agonistów dopaminy.

