W Polsce z alergią zmaga się już niemal co trzeci obywatel. Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), problem dotyczy nawet 12 mln osób, a ponad 4 mln z nich cierpi na astmę – chorobę przewlekłą, której początkiem bardzo często jest źle leczona lub lekceważona alergia wziewna.
Czytaj też: Alergie w natarciu – liczba rozpoznań wzrosła nawet o 21 proc. już na początku roku
Lek. Krzysztof Urban, specjalista medycyny rodzinnej enel-med, mówi:
Obserwujemy rosnącą liczbę pacjentów z objawami alergii sezonowej, ale też całorocznej. Alergia to nie tylko katar sienny czy łzawienie oczu. To również zmęczenie, trudności z koncentracją, zaburzenia snu, a w dłuższej perspektywie: przewlekłe stany zapalne i astma.
Problem nasila się zwłaszcza wiosną – to wtedy pylenie leszczyny, brzozy, topoli, olchy i traw osiąga szczytowe wartości, a stężenie alergenów w powietrzu utrudnia funkcjonowanie setkom tysięcy osób.
Sezon na alergie w pełni – jak go przetrwać?
Eksperci wskazują, że walka z alergią zaczyna się nie w gabinecie lekarskim, lecz… przy śledzeniu kalendarza pylenia. Regularne sprawdzanie prognoz stężenia pyłków w powietrzu to pierwszy krok do zapanowania nad objawami.
Czytaj też: Smog zaciera myśli. Już kilka godzin w zanieczyszczonym powietrzu spowalnia mózg
Lek. Krzysztof Urban, specjalista medycyny rodzinnej enel-med, mówi:
W dni, gdy stężenie pyłków jest wysokie, zaleca się ograniczenie czasu spędzanego na zewnątrz, szczególnie rano, podobnie w suche i wietrzne dni, kiedy pyłki są najbardziej aktywne. Warto również pamiętać o zamykaniu okien w domu i samochodzie, aby alergeny nie dostawały się do pomieszczeń. Po powrocie do domu dobrze jest zmienić ubranie i umyć włosy, aby usunąć pyłki, które mogły się na nich osadzić.
Choć unikanie alergenów to kluczowa strategia, w praktyce nie sposób całkowicie ich wyeliminować. Dlatego większość pacjentów musi wspomagać się lekami. Cennym uzupełnieniem terapii jest także płukanie nosa solą fizjologiczną – prosta metoda, która pomaga usunąć alergeny z błon śluzowych nosa i gardła, a przy okazji łagodzi podrażnienia.

Lek. Krzysztof Urban dodaje:
Najczęściej stosujemy leki przeciwhistaminowe, które łagodzą objawy takie jak kichanie, łzawienie czy swędzenie. Dostępne są w różnych formach: tabletek, kropli do nosa, aerozoli do nosa czy oczu. Ich dobór powinien zawsze odbywać się po konsultacji z lekarzem.
Ważna jest również higiena przestrzeni, w której przebywamy. Eksperci enel-med rekomendują stosowanie oczyszczaczy powietrza oraz filtrów HEPA w odkurzaczach. Pościel powinno się prać w wysokiej temperaturze, a dywany i zasłony – regularnie czyścić. Nawet niewielka poprawa jakości powietrza w domu może oznaczać realną ulgę dla pacjenta. To ważne szczególnie w nocy, kiedy organizm regeneruje się, a objawy alergii nie powinny zakłócać snu.
Dla pacjentów, u których objawy są szczególnie nasilone, istnieje jeszcze jedna opcja: immunoterapia alergenowa, znana jako odczulanie. To proces, który polega na podawaniu pacjentowi stopniowo zwiększanych dawek alergenu. W ten sposób organizm przyzwyczaja się do substancji uczulającej i przestaje nadmiernie na nią reagować. Terapia trwa zwykle kilka lat, ale przynosi długotrwałe efekty, a czasem nawet całkowite ustąpienie objawów. Odczulanie to jedyna metoda, która realnie zmienia przebieg choroby, a nie tylko łagodzi jej skutki. Dlatego coraz więcej pacjentów – także dzieci – decyduje się na ten krok.
Choć farmakologia i higiena są kluczowe, żadne leczenie nie będzie skuteczne bez podstawowej wiedzy o samej alergii. Eksperci podkreślają, że zrozumienie mechanizmów choroby i świadomość czynników ryzyka daje pacjentowi realną kontrolę nad zdrowiem. Najlepiej funkcjonują pacjenci, którzy potrafią samodzielnie reagować na zmieniające się warunki – wiedzą, kiedy ograniczyć aktywność, jak stosować leki, kiedy udać się do lekarza. To znacząco poprawia komfort życia i zmniejsza ryzyko groźnych powikłań.
Wiosna, choć bywa bezlitosna dla alergików, nie musi być ich przekleństwem. Może – przy odpowiednim wsparciu – znów stać się porą oddechu.