Ta dieta może chronić przed chorobą Alzheimera nawet u osób z najwyższym ryzykiem genetycznym

Geny mogą zwiększyć ryzyko choroby Alzheimera nawet kilkunastokrotnie, ale najnowsze badania pokazują, że jest coś, co może przeciwdziałać biologicznemu losowi. Dieta śródziemnomorska, od lat uznawana za złoty standard zdrowego odżywiania, może istotnie spowalniać procesy prowadzące do demencji, szczególnie u osób obciążonych wariantem APOE4 – najsilniejszym znanym genetycznym czynnikiem ryzyka choroby Alzheimera.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Choroba Alzheimera należy do najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych starzejących się społeczeństw. Szacuje się, że jej dziedziczność sięga nawet 80 proc., a najważniejszym pojedynczym genem związanym z ryzykiem jest ten determinujący apolipoproteinę E (ApoE). Nosicielstwo jednej kopii wariantu APOE4 zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju choroby trzy-, a nawet czterokrotnie, a posiadanie dwóch kopii – aż dwunastokrotnie w porównaniu z osobami bez tego allelu. Tak wysoki wskaźnik sprawia, że wielu ludzi traktuje genetyczne predyspozycje jak „wyrok”.

Czytaj też: Trzy dni na sokach, a mikrobiom w rozsypce. Taka dieta to pułapka

Nowe badanie, przeprowadzone przez naukowców z Mass General Brigham, Harvard T.H. Chan School of Public Health oraz Broad Institute of MIT and Harvard, pokazuje jednak, że geny to tylko część układanki. Styl życia – a zwłaszcza dieta – może istotnie wpływać na to, czy i kiedy pojawią się objawy choroby.

Dlaczego akurat dieta śródziemnomorska?

Badacze zdecydowali się przyjrzeć śródziemnomorskiemu modelowi odżywiania, ponieważ – jak podkreśla dr Yuxi Liu, pierwsza autorka pracy i stypendystka Harvard Chan School – to jedyny schemat żywieniowy, którego korzystny wpływ na funkcje poznawcze potwierdzono w randomizowanych badaniach klinicznych. Dieta ta opiera się na dużym spożyciu warzyw, owoców, roślin strączkowych, ryb, oliwy z oliwek i pełnych ziaren, przy ograniczeniu czerwonego mięsa oraz produktów wysokoprzetworzonych.

Czytaj też: Lit z zaskakującą rolą w mózgu. Przez lata umykał nam jeden szczegół

Naukowcy chcieli sprawdzić, czy dobroczynne działanie tego stylu odżywiania jest jednakowe u wszystkich ludzi, czy też szczególnie silne u osób z określonym profilem genetycznym. Jednocześnie skupili się na roli metabolitów – drobnych cząsteczek obecnych we krwi, które odzwierciedlają sposób, w jaki organizm przetwarza pożywienie i prowadzi swoje podstawowe funkcje biologiczne.

W ramach pracy opisanej w Nature Medicine przeanalizowano dane z dwóch dużych kohort: Nurses’ Health Study obejmującej 4215 kobiet obserwowanych w latach 1989-2023 oraz Health Professionals Follow-Up Study, w którym udział wzięło 1490 mężczyzn monitorowanych od 1993 do 2023 roku. Uczestnicy wypełniali szczegółowe kwestionariusze dotyczące nawyków żywieniowych, a u części z nich regularnie pobierano próbki krwi do analizy metabolomicznej.

Dieta śródziemnomorska jest przez wielu uważana za najzdrowszą na świecie /Fot. Freepik

Do badania włączono także dane genetyczne, które pozwoliły określić indywidualny poziom ryzyka choroby Alzheimera. W przypadku kobiet z Nurses’ Health Study ponad tysiąc uczestniczek poddano dodatkowo telefonicznym testom neuropsychologicznym, umożliwiającym śledzenie subtelnych zmian w pamięci i funkcjach poznawczych na przestrzeni lat.

Okazało się, że osoby przestrzegające zasad diety śródziemnomorskiej rzadziej zapadały na demencję i wykazywały wolniejsze tempo pogarszania się zdolności poznawczych. Najsilniejszy efekt ochronny obserwowano u ludzi z najwyższym ryzykiem genetycznym, czyli nosicieli dwóch kopii APOE4. To sugeruje, że dieta może w pewnym stopniu kompensować predyspozycje zapisane w DNA.

Dr Yuxi Liu mówi:

Wyniki wskazują, że strategie żywieniowe, a zwłaszcza dieta śródziemnomorska, mogą redukować ryzyko spadku funkcji poznawczych i opóźniać rozwój demencji poprzez szeroki wpływ na kluczowe szlaki metaboliczne. Chociaż rekomendacja zdrowej diety dotyczy ogółu społeczeństwa, to właśnie osoby o wyższym ryzyku genetycznym mają najwięcej do zyskania.

Autorzy badania przyznają, że wyniki należy interpretować ostrożnie. Analizowane grupy badawcze obejmowały głównie dobrze wykształcone osoby pochodzenia europejskiego, co ogranicza możliwość uogólnienia wniosków na całe populacje. Kolejnym problemem jest to, że badania asocjacyjne nie dowodzą związku przyczynowo-skutkowego, a informacje o statusie genetycznym APOE posiada niewielki odsetek pacjentów.

Choć metabolomika i genetyka dostarczają fascynujących danych, nie są jeszcze rutynowo wykorzystywane w prognozowaniu ryzyka choroby Alzheimera w codziennej praktyce klinicznej. Zdaniem badaczy konieczne są kolejne kroki, aby przełożyć te ustalenia na praktyczne narzędzia diagnostyczne i prewencyjne.

Kierunek badań wydaje się jednak obiecujący. W przyszłości naukowcy chcą sprawdzić, czy celowane interwencje żywieniowe – na przykład ukierunkowane na konkretne metabolity – mogą zapewnić jeszcze bardziej spersonalizowaną ochronę przed demencją. To otwiera drogę do medycyny prewencyjnej, w której dieta i styl życia nie będą traktowane jedynie jako ogólne zalecenia, ale jako precyzyjne strategie dopasowane do profilu genetycznego i metabolicznego pacjenta.

Dla milionów ludzi, którzy obawiają się choroby Alzheimera, to istotny sygnał: nasze DNA to nie wyrok, a kuchnia – jeśli oparta na oliwie z oliwek, warzywach i rybach – może być jedną z najskuteczniejszych linii obrony przed chorobą, która dotąd wydawała się nieuchronna.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, dziennikarz popularnonaukowy, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER). Autor blisko 10 000 tekstów popularnonaukowych w portalu Interia, ponad 50 publikacji w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy". Obecnie pisze także na łamach OKO.press.