Zespół naukowców z Uniwersytetu Kolorado (CU Anschutz Medical Campus), Montefiore Einstein Comprehensive Cancer Center (MECCC), Utrecht University oraz Imperial College London zidentyfikował mechanizm, dzięki któremu wirusy układu oddechowego mogą pobudzić do działania tzw. komórki nowotworowe w stanie uśpienia, czyli DCC (disseminated cancer cells), które oderwały się od pierwotnego guza i utknęły w innych narządach, w tym w płucach. W normalnych warunkach komórki te mogą pozostawać nieaktywne przez wiele lat, nie powodując żadnych objawów. Jednak gdy organizm zostaje zaatakowany przez wirusa, odpowiedź immunologiczna może spowodować ich przebudzenie.
Czytaj też: Wirusy, które budzą demencję. Nieoczekiwany duet może prowadzić do choroby Alzheimera
Doświadczenia na myszach wykazały, że ekspozycja na wirusa grypy lub SARS‑CoV‑2 prowadziła w ciągu kilku dni do gwałtownego namnażania komórek nowotworowych w płucach, a w ciągu dwóch tygodni pojawiały się widoczne zmiany przerzutowe.
Doskonale opisuje to prof. James DeGregori, współautor badania i zastępca dyrektora CU Cancer Center:
Uśpione komórki raka są jak niedogaszone iskry w ognisku – a wirusy to podmuch, który na nowo rozpala płomień.
Wirusy oddechowe jak budzik dla komórek nowotworowych
Kluczową rolę w tym procesie odgrywa interleukina 6 (IL‑6), jedna z cytokin biorących udział w odpowiedzi zapalnej organizmu. W momencie infekcji wirusowej poziom IL‑6 gwałtownie wzrasta, co może zakłócać równowagę w mikrośrodowisku płuc i wywoływać zmiany w otoczeniu komórek DCC. Zamiast pozostawać w stanie spoczynku, komórki nowotworowe reagują na te zmiany jak na sygnał do działania: zaczynają się dzielić i tworzyć ogniska przerzutowe.
Czytaj też: Uniwersalna szczepionka coraz bliżej. Naukowcy z Krakowa projektują nową broń w walce z pandemią
Zdaniem prof. Julio Aguirre-Ghiso, dyrektora MECCC i współautora pracy, odkrycie tej zależności otwiera drogę do nowych strategii terapeutycznych:
Identyfikacja IL‑6 jako głównego mediatora sugeruje, że stosowanie inhibitorów IL‑6 lub innych terapii immunomodulujących może pomóc zapobiegać nawrotowi choroby nowotworowej po infekcji wirusowej.
Hipotezy z laboratoriów zostały potwierdzone w badaniach populacyjnych. Analiza dwóch ogromnych baz danych – UK Biobank i Flatiron Health – wskazuje, że pacjenci onkologiczni, którzy przeszli infekcję COVID‑19, byli istotnie bardziej narażeni na śmierć z powodu nowotworu lub rozwój przerzutów w płucach.
W badaniu UK Biobank porównano 487 pacjentów onkologicznych w remisji, którzy przeszli COVID‑19, z 4350 osobami, które nie miały kontaktu z wirusem. Po wykluczeniu zgonów bezpośrednio związanych z infekcją, pacjenci z dodatnim wynikiem testu na COVID‑19 mieli niemal dwukrotnie wyższe ryzyko zgonu z powodu nowotworu. Efekt ten był najbardziej wyraźny w ciągu pierwszego roku po przebytej infekcji – analogicznie do szybkości progresji choroby obserwowanej u myszy.

Jeszcze silniejsze dane pochodziły z bazy Flatiron Health, obejmującej ponad 36 tysięcy pacjentek z rakiem piersi. Wśród 532 kobiet, które przeszły COVID‑19, ryzyko wystąpienia przerzutów do płuc było o prawie 50 proc. wyższe niż w grupie kontrolnej. Obserwacje obejmowały okres około 52 miesięcy.
Choć wiele osób po leczeniu nowotworu uznaje siebie za zdrowych, nowe dane każą spojrzeć na remisję w szerszym kontekście. Uśpione komórki nowotworowe mogą pozostać w organizmie przez lata, a infekcja – nawet pozornie banalna – może stać się katalizatorem ich przebudzenia. Szczególnie niepokojące jest to, że infekcje układu oddechowego są powszechne, a wirusy takie jak grypa czy koronawirusy krążą w społeczeństwie każdego roku.
Zdaniem autorów badań opisanych w Nature, pacjenci z historią raka powinni być objęci wzmożoną profilaktyką. Szczepienia przeciwko grypie i COVID‑19, a także monitorowanie ewentualnych zmian zdrowotnych po infekcjach mogą okazać się kluczowe.
Prof. James DeGregori podkreśla:
Wirusy oddechowe towarzyszą nam już na zawsze. Musimy zrozumieć ich długofalowy wpływ na zdrowie pacjentów onkologicznych.
Zespół badawczy zapowiada kontynuację prac nad mechanizmami aktywacji DCC również w kontekście innych typów nowotworów i narządów, w których mogą one zalegać. Naukowcy planują także testy kliniczne z udziałem inhibitorów IL‑6 oraz dokładniejszą analizę danych z okresu po wprowadzeniu szczepień przeciwko COVID‑19. Możliwe, że przyszłe terapie będą uwzględniać sezonowe ryzyko aktywacji nowotworu i będą zintegrowane z kalendarzem szczepień ochronnych.