Astma jest jedną z tych chorób, które łatwo oswoić w języku, a dużo trudniej w codziennym życiu z nią. Mówimy o inhalatorze, kaszlu, duszności, alergii, sezonie pylenia, czasem o dziecku, które „znowu łapie infekcję”. Brzmi znajomo, prawie zwyczajnie. I właśnie w tej zwyczajności kryje się problem, bo astma potrafi przez lata funkcjonować na marginesie uwagi: trochę przeszkadza, czasem straszy, bywa leczona doraźnie, ale nie zawsze jest prowadzona tak, by naprawdę trzymać ją pod kontrolą.