Nowa era w leczeniu raka płuca. Czy polscy pacjenci skorzystają z innowacyjnych terapii?

Rak płuca wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań onkologii, jednak przełomowe metody chirurgiczne i innowacyjne terapie okołooperacyjne otwierają nowe możliwości dla pacjentów. Polska Grupa Raka Płuca zaprezentowała raport, który wskazuje, jak nowoczesna torakochirurgia oraz skojarzone leczenie mogą zwiększyć szanse na przeżycie – ich dostępność w naszym kraju wciąż jest ograniczona.
Model płuc – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

Model płuc – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

Mimo że leczenie chirurgiczne pozostaje najskuteczniejszą metodą terapii miejscowego raka płuca, dotychczas często wiązało się z dużą ingerencją w organizm pacjenta. Dziś dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak wideotorakoskopia i chirurgia robotyczna, operacje stają się mniej inwazyjne, co skraca czas rekonwalescencji i zmniejsza ryzyko powikłań.

Czytaj też: Rak płuca. Niskodawkowa tomografia komputerowa ratuje życie

Prof. Cezary Piwkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów, Kierownik Oddziału Torakochirurgii Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii, mówi:

W tej chwili w skali kraju, biorąc pod uwagę wszystkie mniejsze i większe ośrodki, prawie połowa operacji torakochirurgicznych jest wykonywana metodami małoinwazyjnymi (wideotorakoskopia), a w ośrodkach wiodących, odsetek sięga ten nawet 80 procent. Te liczby są bardzo dokładnie przez nas monitorowane, jesteśmy w czołówce krajów europejskich.

Kolejnym krokiem w rozwoju chirurgii raka płuca jest zastosowanie robotów chirurgicznych, które zwiększają precyzję zabiegów i poprawiają wyniki leczenia. Jednak w Polsce wciąż brakuje systemowej refundacji takich procedur, co stanowi istotną barierę.

Prof. Janusz Kowalewski, Dyrektor Centrum Onkologii im. prof. F. Łukaszczyka w Bydgoszczy, ustępujący prezes Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów, wyjaśnia:

Nie ma możliwości innej jak tylko taka, żeby torakochirurgia w szerokim stopniu implementowała robotyczną chirurgię do swojego arsenału. Po pierwsze, pacjent dzisiaj szuka dobrej jakości i bardzo ceni sobie umiejętności zespołu. W przypadku chirurgii robotowej wymagane jest przejście długotrwałego, certyfikowanego, bardzo precyzyjnego i usystematyzowanego szkolenia, zakończonego egzaminem.

W leczeniu raka płuca chirurgia to dopiero początek

Chociaż chirurgia pozostaje podstawową metodą leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca we wczesnych stadiach, sama operacja często nie jest w stanie całkowicie wyeliminować ryzyka nawrotu choroby. U części pacjentów, mimo radykalnej resekcji, mogą pozostać mikroprzerzuty lub pojedyncze komórki nowotworowe, które nie są widoczne podczas zabiegu. To właśnie one, z biegiem czasu, mogą prowadzić do wznowy miejscowej lub przerzutów odległych, znacząco obniżając szanse pacjenta na długotrwałe przeżycie. W bardziej zaawansowanych stadiach (II i III) ryzyko wznowy wynosi nawet 70 proc., co pokazuje, jak kluczowe jest uzupełnienie chirurgii innymi metodami leczenia.

Czytaj też: Przełom w walce z rakiem trzustki? Ta szczepionka może przedłużyć życie o 10 lat

W ostatnich latach szczególną uwagę zwraca się na terapie okołooperacyjne, które stosowane przed lub po operacji mogą znacząco poprawić rokowania pacjentów. Wcześniej standardem była jedynie chemioterapia uzupełniająca, której skuteczność w poprawie pięcioletniego przeżycia wynosiła zaledwie 5 proc. Obecnie stosuje się immunoterapię oraz leki ukierunkowane molekularnie, które działają na określone mutacje w komórkach nowotworowych, blokując ich zdolność do dalszego wzrostu i rozprzestrzeniania się. Terapie takie, jak inhibitory PD-1/PD-L1 (niwolumab, pembrolizumab) oraz inhibitory kinaz tyrozynowych (ozymertynib, alektynib), wykazały w badaniach klinicznych znaczną poprawę wyników leczenia, obniżając ryzyko nawrotu nawet o 80 proc. w niektórych grupach pacjentów.

RTG płuc – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

Prof. Dariusz M. Kowalski, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca, wyjaśnia:

Stosujemy już nie klasyczną chemioterapię, która jako leczenie uzupełniające zwiększa tylko o ok. niecałe 5 proc. szansę wyleczenia trwałego w aspekcie 5 lat, ale połączenie chemioterapii i immunoterapii w różnej sekwencji. Tutaj, leczenie okołooperacyjne z zastosowaniem zarówno niwolumabu, pembrolizumabu, jak i durwalumabu ma pozytywne badania kliniczne. Tego typu terapia powoduje znamienne zwiększenie tzw. całkowitych odpowiedzi patomorfologicznych, czyli w materiale pooperacyjnym nie ma komórek nowotworowych żywych – jest to od 5 do 10 razy większy odsetek niż po klasycznej chemioterapii. To niezależny czynnik, który wpływa na całkowity czas przeżycia. U chorych leczonych okołooperacyjnie szansa przeżycia wynosi grubo powyżej 90 proc.

Od 1 kwietnia do refundacji w Polsce trafi inhibitor kinaz tyrozynowych – alektynib, który u pacjentów z mutacją w genie ALK zmniejsza ryzyko zgonu o niemal 80 proc. To ważny krok, jednak specjaliści apelują o dalsze zmiany systemowe, w tym możliwość stosowania leczenia skojarzonego w modelu “kanapkowym” – przed operacją, po niej, oraz w ramach uzupełniającej terapii.

Pomimo rosnącej skuteczności terapii raka płuca, dostępność nowoczesnych metod leczenia w Polsce wciąż pozostawia wiele do życzenia. Tylko 60 proc. pacjentów otrzymuje leczenie zgodne z europejskimi standardami, a wielu nie ma wykonywanych kluczowych badań molekularnych. Eksperci apelują o utworzenie Lung Cancer Units – wyspecjalizowanych ośrodków leczenia raka płuca, gdzie pacjenci mogliby otrzymać interdyscyplinarną opiekę.

Prof. Rodryg Ramlau, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca, mówi:

Od lat staramy się przekonać decydentów i środowisko lekarskie do tego, abyśmy stworzyli pewnego rodzaju sieć ośrodków kompetencji raka płuca. Międzynarodowe obserwacje i badania potwierdziły, że możliwość dostępu pacjentów do ośrodków wysokiej kompetencji, czyli leczenia interdyscyplinarnego, poprawia w sposób jednoznaczny wiele wskaźników. Mówimy tutaj o efektywnym postępowaniu, o uzyskaniu długiego czasu wolnego od progresji, poprawy czasu całkowitego przeżycia, a przede wszystkim dostępności wszystkich chorych do nowoczesnego leczenia.

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w diagnostyce i leczeniu raka płuca. Minimalnie inwazyjna chirurgia, terapie celowane i immunoterapia mogą znacząco poprawić wyniki leczenia. Jednak aby pacjenci mogli w pełni korzystać z tych przełomowych metod, konieczne są zmiany systemowe – zwiększenie refundacji nowoczesnych procedur oraz stworzenie specjalistycznych ośrodków Lung Cancer Units. Więcej można przeczytać w raporcie “Nowe możliwości chirurgii i leczenia okołooperacyjnego raka płuca”.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, dziennikarz popularnonaukowy, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER). Autor blisko 10 000 tekstów popularnonaukowych w portalu Interia, ponad 50 publikacji w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy". Obecnie pisze także na łamach OKO.press.