Wykrywanie cukrzycy w kilka minut! Wystarczy po prostu oddychać

Czy w przyszłości rozpoznanie cukrzycy będzie równie proste jak nadmuchanie balonika? Naukowcy właśnie stworzyli nowatorski sensor, który potrafi wykryć chorobę metaboliczną w ciągu kilku minut, wykorzystując jedynie próbkę naszego powietrza. To nie tylko skróci drogę do diagnozy, ale także otworzy nowe perspektywy dla codziennego monitorowania zdrowia miliardów ludzi na świecie.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Cukrzyca należy do największych globalnych wyzwań zdrowotnych XXI wieku. Według WHO aż 37 milionów dorosłych w USA żyje z chorobą, a 1/5 z nich w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. Tradycyjna diagnostyka wymaga wizyty w gabinecie lekarskim, pobrania krwi i oczekiwania na wynik – co w wielu regionach, zwłaszcza o ograniczonym dostępie do opieki medycznej, stanowi barierę nie do pokonania.

Czytaj też: Cukrzyca to wyzwanie systemowe. Eksperci apelują o zmiany, które nadążą za technologią

W tym kontekście pomysł, by zastąpić badania krwi analizą oddechu, wydaje się rewolucyjny. Zespół pod kierunkiem prof. Huanyu „Larry’ego” Chenga z Penn State udowodnił, że to możliwe – a przy tym szybkie, tanie i nieinwazyjne.

Nadchodzi rewolucja w wykrywaniu cukrzycy

Wybór padł na aceton – związek organiczny, który naturalnie powstaje w organizmie podczas spalania tłuszczów i jest obecny w wydychanym powietrzu. U zdrowych osób jego stężenie jest niskie, natomiast u pacjentów z cukrzycą lub stanem przedcukrzycowym przekracza próg około 1,8 części na milion (ppm).

Czytaj też: Nie każda cukrzyca jest taka sama. Nowe badania zmieniają spojrzenie na ryzyko chorób serca

Prof. Huanyu „Larry” Cheng z Penn State mówi:

Podczas gdy istnieją już sensory potrafiące mierzyć glukozę w pocie, wymagają one wcześniejszej stymulacji gruczołów – ćwiczeń, sauny czy środków chemicznych. To nie zawsze jest praktyczne ani wygodne. Nasz sensor potrzebuje jedynie jednego wydechu do woreczka i kilku minut, aby pokazać wynik.

Kluczowe jest to, że analiza acetonu może być wykonana na miejscu, bez konieczności wysyłania próbek do laboratorium. To oznacza przełom dla diagnostyki przesiewowej, zwłaszcza w miejscach, gdzie dostęp do nowoczesnej medycyny jest ograniczony.

Nowatorski charakter urządzenia nie ogranicza się do wyboru biomarkera. Zespół z Penn State wykorzystał wyjątkowy materiał – laserowo indukowany grafen (LIG). Powstaje on poprzez „opalenie” folii polimidowej laserem CO2, co wytwarza niezwykle porowatą strukturę węglową. Cheng porównuje ten proces do przypiekania chleba – jeśli potrwa zbyt długo, kromka zamienia się w zwęgloną, kruchą substancję. Odpowiednio „wypieczony” polimid daje grafen o kilku warstwach, z licznymi defektami powierzchniowymi, idealnymi do wychwytywania cząsteczek gazów.

Porowata natura LIG zwiększa szansę na zatrzymanie acetonu, ale pojawił się problem – materiał nie rozróżniał skutecznie poszczególnych gazów. Aby to naprawić, badacze połączyli grafen z tlenkiem cynku. Na styku obu materiałów powstało złącze, które umożliwiło precyzyjne i selektywne wykrywanie acetonu.

Zespół kierowany przez zespół z Penn State opracował czujnik, który może pomóc zdiagnozować cukrzycę i stan przedcukrzycowy w ciągu kilku minut, wykorzystując jedynie próbkę oddechu /Fot. Larry Cheng

Oddychanie to proces, w którym poza dwutlenkiem węgla i cząsteczkami biomarkerów wydzielana jest także znaczna ilość pary wodnej. To właśnie ona stanowiła największe wyzwanie dla badaczy, ponieważ cząsteczki wody łatwo wiązały się z powierzchnią sensora, konkurując z cząsteczkami acetonu i w praktyce „rozmywając” lub osłabiając jego sygnał. W rezultacie odczyty mogły być zafałszowane, szczególnie przy próbie pomiaru bardzo niskich stężeń tego biomarkera. Aby rozwiązać ten problem, zespół Chenga zastosował dodatkową warstwę ochronną – selektywną membranę pełniącą rolę bariery wilgoci. Jej struktura została zaprojektowana w taki sposób, by zatrzymywać polarne cząsteczki wody, jednocześnie umożliwiając swobodne przenikanie mniejszych i mniej polarnych cząsteczek acetonu. Dzięki temu sensor zyskał zdolność precyzyjnego wykrywania acetonu nawet w środowisku o wysokiej wilgotności, typowym dla ludzkiego oddechu.

Obecnie metoda wymaga, by pacjent oddychał do plastikowego woreczka, a sensor był zanurzany w jego wnętrzu. Jest to rozwiązanie skuteczne, ale mało poręczne. Następnym krokiem ma być miniaturyzacja i opracowanie wersji, którą można nosić na co dzień, np. w postaci urządzenia pod nosem lub wbudowanego w maskę ochronną. W takiej formie sensor mógłby nie tylko diagnozować cukrzycę, lecz także monitorować zmiany metaboliczne w czasie rzeczywistym.

Prof. Huanyu „Larry” Cheng z Penn State dodaje:

Jeśli nauczymy się obserwować, jak poziom acetonu w oddechu zmienia się w zależności od diety i aktywności fizycznej – podobnie jak dziś mierzymy poziom glukozy we krwi – otworzymy nowe możliwości w profilaktyce i zarządzaniu zdrowiem.

Praca, której wyniki opublikowano w Chemical Engineering Journal, została sfinansowana przez amerykańskie instytucje federalne – National Institutes of Health (NIH) oraz National Science Foundation (NSF). Fakt, że badania znalazły wsparcie w dwóch największych agencjach naukowych USA, podkreśla ich wagę. Wskazuje także na potencjał translacyjny projektu – od eksperymentu akademickiego do realnego wdrożenia w praktyce klinicznej i codziennym życiu pacjentów.

Jeśli technologia doczeka się komercjalizacji, może odmienić sposób, w jaki diagnozujemy i monitorujemy cukrzycę. W wielu krajach o niskich dochodach koszt i dostępność testów krwi stanowią barierę dla wczesnego wykrywania choroby. Prosty, tani i mobilny sensor oddechowy mógłby być stosowany w programach przesiewowych na masową skalę. Dodatkowo rynek urządzeń medtech coraz chętniej sięga po rozwiązania nieinwazyjne – od smartwatchy monitorujących tętno i saturację po biosensory śledzące sen i aktywność fizyczną. Sensor oddechowy wpisuje się w ten trend, a jego potencjał komercyjny jest ogromny – zarówno w diagnostyce klinicznej, jak i w urządzeniach konsumenckich.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, dziennikarz popularnonaukowy, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER). Autor blisko 10 000 tekstów popularnonaukowych w portalu Interia, ponad 50 publikacji w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy". Obecnie pisze także na łamach OKO.press.