Pierwsza na świecie wymiana zastawki aortalnej przez szyję. Bez otwierania klatki piersiowej!

Chirurdzy z Cleveland Clinic jako pierwsi na świecie przeprowadzili całkowicie robotyczną wymianę zastawki aortalnej przez niewielkie nacięcie w szyi, eliminując konieczność rozcinania mostka. Dzięki tej innowacji pacjenci wychodzą ze szpitala po kilku dniach – i wracają do aktywności nawet tydzień po operacji.
Chirurdzy podczas operacji /Fot. Cleveland Clinic

Chirurdzy podczas operacji /Fot. Cleveland Clinic

Dotychczasowe operacje wymiany zastawki aortalnej wymagały otwarcia klatki piersiowej – najczęściej poprzez klasyczną sternotomię, czyli przecięcie mostka. Nawet mniej inwazyjne metody, jak ministernotomia czy dostęp przez przednią ścianę klatki (torakotomia), wciąż wiązały się z urazem struktur kostnych i dłuższym czasem rekonwalescencji. Nowa technika opracowana przez dr Marijana Koprivanaca idzie o krok dalej: całkowicie eliminuje konieczność otwierania klatki piersiowej, wykorzystując dostęp przez szyję (transcervical).

Czytaj też: Transplantacyjna stolica Polski. Wrocław świętuje 200 przeszczepów serca i patrzy w przyszłość

To właśnie przez naturalne załamanie skóry szyi, między tchawicą a mostkiem, chirurg wprowadza zestaw robotycznych narzędzi. Operacja odbywa się z użyciem czterech niewielkich portów, przez które ramiona robota precyzyjnie docierają do wnętrza klatki piersiowej i okolicy zastawki aortalnej. Dzięki trójwymiarowej wizualizacji i zautomatyzowanej stabilizacji ruchów, możliwe jest całkowite usunięcie chorej zastawki i wszczepienie nowej – bez naruszania struktur kostnych.

Wymiana zastawki aortalnej przez szyję? To nie żart!

Zanim wykonano pierwszą operację u żywego człowieka, technika była przez wiele miesięcy testowana na preparatach anatomicznych. W Lerner Research Institute chirurdzy wykonali ponad 20 próbnych zabiegów na zwłokach, początkowo z użyciem retraktora mostkowego, później – ze specjalnie zaprojektowanym przyrządem do rozwarcia dostępu szyjnego. Dopiero po dopracowaniu każdego etapu – od lokalizacji portów po technikę zakładania szwów – zespół zdecydował się zaoferować tę metodę wybranym pacjentom wymagającym izolowanej wymiany zastawki aortalnej.

Czytaj też: Wrocławscy lekarze z pionierskim zabiegiem zastawki mitralnej – bez zatrzymywania serca!

Do pierwszej serii zabiegów zakwalifikowano cztery osoby w wieku od 60 do 74 lat. Trzy otrzymały bioprotezę Inspiris Resilia, jedna – samoeksapandującą się zastawkę Perceval L. Średni czas zacisku aorty – kluczowy wskaźnik chirurgiczny – wyniósł ok. 140 minut. Jedynie jeden pacjent wymagał pooperacyjnego wszczepienia rozrusznika z powodu bloku przedsionkowo-komorowego. Pozostali opuścili szpital między trzecim a czwartym dniem po operacji.

Schemat operacji wymiany zastawki aortalnej przez szyję /Fot. Cleveland Clinic

Rekonwalescencja po tradycyjnych operacjach wymiany zastawki aortalnej może trwać tygodnie, a nawet miesiące – szczególnie gdy konieczne jest przecięcie i ponowne zespolenie mostka. W przypadku techniki przezszyjnej czas powrotu do zdrowia skraca się radykalnie. Ból pooperacyjny oceniany był jako niski – skutecznie kontrolowany wyłącznie przez środki dostępne bez recepty: paracetamol i ibuprofen. Jeden z pacjentów już tydzień po operacji wznowił treningi na siłowni, inny – po trzech tygodniach wrócił do pracy fizycznej na farmie.

Dzięki eliminacji urazu kostnego i ograniczeniu do czterech niewielkich nacięć, ryzyko infekcji, powikłań oddechowych i krwotoków jest znacząco mniejsze niż w klasycznych metodach. Technika ta może więc otworzyć nowe możliwości dla pacjentów z przeciwwskazaniami do rozległych operacji otwartej klatki piersiowej, np. osób starszych, z osteoporozą, ograniczoną rezerwą oddechową lub chorobami współistniejącymi.

Obecnie średni czas zacisku aorty podczas operacji wynosi około 140 minut – ale jak zapowiada dr Koprivanac – celem jest zejście do 90 minut, a w dłuższej perspektywie nawet do jednej godziny. Aby to osiągnąć, zespół pracuje nad modyfikacją rozmieszczenia portów, precyzyjniejszym wprowadzaniem zastawki oraz nowymi narzędziami chirurgicznymi dostosowanymi do ciasnej przestrzeni anatomicznej między szyją a podstawą serca. Eksperymentowane są również nowe rodzaje nici i technik szwu.

Zanim podjęto się operacji na żywym człowieku, wykonano ok. 20 prób na zwłokach /Fot. Cleveland Clinic

W przyszłości niektórzy pacjenci mogliby być wypisywani już w drugiej dobie po zabiegu, co stanowiłoby rewolucję w leczeniu zwężeń zastawki aortalnej. Choć obecnie operacje wykonywane są wyłącznie w Cleveland Clinic, zespół planuje standaryzację procedury i udostępnienie jej innym wyspecjalizowanym ośrodkom na świecie.

Dr Samir Kapadia, szef kardiologii w Cleveland Clinic, nie kryje entuzjazmu:

To ogromny krok naprzód w minimalnie inwazyjnym leczeniu stenozy aortalnej. Jeśli okaże się równie bezpieczna i skuteczna jak tradycyjne operacje, może szybko zyskać popularność wśród pacjentów.

Warto dodać, że ta innowacja wpisuje się w szerszy trend rewolucji technologicznej w kardiochirurgii. Coraz więcej operacji – od bypassów po ablacje – wykonywanych jest z pomocą robotów chirurgicznych. Jednak dotychczas żadna z tych metod nie oferowała pełnej wymiany zastawki serca z całkowitym pominięciem klatki piersiowej. Procedura przezszyjna stawia poprzeczkę jeszcze wyżej.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, dziennikarz popularnonaukowy, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER). Autor blisko 10 000 tekstów popularnonaukowych w portalu Interia, ponad 50 publikacji w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy". Obecnie pisze także na łamach OKO.press.